Subskrybuj
Absolwentka polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego; publikowała w portalu O.pl oraz „Wielogłosie”.

Wyznawcy chaosu, kolekcjonerzy abstrakcji

Do opisywania książki Carrrióna można przystąpić na dwa sposoby; zaproponowany we wstępie: metaforyczny, emocjonalny oraz racjonalny, poznawczy. Można również opowiedzieć się za jednym z dwóch pisarzy: Borgesem, wyznawcą chaosu, lub Zweigiem, autorem <i>Mendla od książek</i>, którego bohater rejestruje w pamięci każdą przeczytaną stronę.

Któ­rykolwiek czytelnik wybierze, i tak zmuszony będzie ustąpić przed chaosem tej książki, wyrażonym już w spisie treści. Z pewnością nie jest to przedstawiona w spopula­ryzowany sposób historia księgarń, raczej opis wspomnień literackiego turysty. Dobór tematów jest całko­wicie subiektywny, autor chętnie wybiega poza narzucone sobie ograniczenia, zgrabnie omijając klucz geopolityczny, który sugeruje spis treści.

Lekkość, z jaką tytułowy temat został potraktowany, nie ułatwia lektury. Carrión chętnie przeska­kuje między miejscami i czasami, nie oglądając się na czytelnika. Sposobem obrony przed zarzutami o chaotyczność i nieczytelność jest przywołanie we wstępie Biblioteki Babel Borgesa. Kwestią sporną i nie­doprowadzoną do końca pozostaje związek między biblioteką a księ­garnią – poszukiwana przez autora zasada podobieństwa nie wydaje mi się wyjaśniona w sposób zado­walający. Carrión czaruje czytel­nika aforystycznymi i erudycyj­nymi puentami, które pozostawiają niedosyt. Księgarnie nie są rekon­strukcją najsłynniejszych salonów z książkami, nie opowiadają też o podążaniu śladami pierwszych księgarń. To raczej zapowiadany już we wstępie zabieg unicestwiania, rozczłonkowywania połą­czonego ze „zlepianiem i kumu­lowaniem” (s. 53), wyławianiem z pamięci oraz mapy świata miejsc i wspomnień, które na zasadzie pars pro toto zaświadczą o całości. I być może oddadzą ducha miejsc, takiego, jaki jest we wspomnieniach autora.

Kięgarnie Carriona są odwró­ceniem eseju Georges’a Pereca; chaosowi księgarni przeciwsta­wiają próby usystematyzowania domowych zbiorów. Książka jako przedmiot zawsze związana jest z kolekcjonowaniem abstrakcyj­nych pojęć w namacalnej formie, która sprawia najwięcej kłopotów, ale i najwięcej rozkoszy. Dobrze…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Dlaczego fascynuje nas wojna?