Ale Kącki nigdy nie zadowalał się wymieceniem brudów z jednego ledwie kąta. To reporter, któremu nie wystarcza dyskretne rozcięcie materiału i zajrzenie pod podszewkę. On rozpruwa dokładnie każdy szew, bada skład materiału, dzieli go na dziesiątki maleńkich kawałków. Mowa tu o „wyglądającym jak Barbie na odwyku” Gabrysiu – byłym chórzyście Wojciecha Kroloppa skazanego za molestowanie chłopców. Głos oddaje się Agnieszce Ziółkowskiej – aktywistce miejskiej, pierwszemu dziecku urodzonemu z in vitro. Przypomina się o morderstwie homoseksualnego lekarza Stanisława, a Małgorzatę Musierowicz wyciąga brutalnie z bezpiecznego kaftanika „sympatycznej pisarki i ulubienicy polskich podlotków”. Natrętnie wraca Juliusz Paetz, którego,…
Doktorantka na Wydziale Polonistyki UJ. Publikowała m.in. w „Res Publice Nowej”, „Opcjach”, „Nowej Dekadzie Krakowskiej” i na portalu „Popmoderna”. Interesuje się problemem reprezentacji traumy poholokaustowej i estetyzacją śmierci. Nie stroni od popkultury.