Książka Kałuży to erudycyjne opracowanie kluczowych dla idei buntu dzieł Camusa, zarówno najważniejszego filozoficznego eseju Człowiek zbuntowany, jak i tekstów literackich oraz publicystycznych. Kałuża miał dostęp do archiwum Camusa w Aix-en-Provence, w tym do jego niepublikowanych notatek i rękopisów. Można zatem powiedzieć, że autor Buntownika… ma coś z biografa: nie tylko śledzi teoretyczno-filozoficzne konsekwencje idei buntu, ale również skupia uwagę na samym twórcy, zaznaczając, że wiele kluczowych rozstrzygnięć francuskiego intelektualisty miało źródło w jego doświadczeniu. I tak np. zdecydowana postawa Camusa przeciwko sankcjonowaniu zabijania wynikała z obserwowania powojennych procesów za kolaborację.
Wiele miejsca badacz poświęcił zreferowaniu krytyk i sporów, które spotkały Camusa po opublikowaniu w roku 1951 Człowieka zbuntowanego. Skrajna lewica skupiona przede wszystkim wokół Jeana-Paula Sartre’a oskarżała go o idealizm, konserwatyzm oraz przesadną i politycznie niepoprawną krytykę zbrodni ZSRR. Nieliczne środowiska katolickie, np. skupione wokół Claude’a Mauriaca, posądzały go natomiast o „mroczną i bardzo dziwną nostalgię za zabójstwem” (s. 466). Inni, umiarkowani krytycy, jak np. Paul Ricoeur czy (niewspomniany w tym kontekście przez Kałużę) Gabriel Marcel, zarzucali Camusowi, że źródłem buntu jest doświadczenie negatywne, nie zaś pozytywny fundament więzi i miłości. Autor Buntownika… ma odwagę postawić własną, wyważoną i wolną od ideologii tezę. Jego stanowisko można streścić następująco: „wartość odkryta w buncie prowadzić ma ku ochronie godności człowieka. Owa godność, dążąca…