Poznają się, gdy mają po 30 lat. Karl Dedecius, młody i utalentowany tłumacz, już w Niemczech uznany z racji sukcesu swojej powojennej antologii poezji polskiej Lektion der Stille(1959), planuje wydać tłumaczenia poezji Tadeusza Różewicza, twórcy o randze „młodego klasyka”. Tak oto, u schyłku 1961 r., zaczyna się korespondencja przyjaźń dwóch wielkich osobistości. Potrwa ona aż do 2013 r. Opracowali ją Andreas Lawaty i Marek Zyburt w znakomitej „Polonica Leguntur”, prezentującej literaturę polską w krajach języka niemieckiego. Na pierwszy rzut oka można śmiało stwierdzić, że głównym tematem tych listów są pragmatyczne kwestie związane z literaturą. Panowie omawiają kolejność utworów, które mają znaleźć się w przygotowywanej antologii czy rozważają zalety i wady publikowania u konkretnego wydawcy. Mentorem jest tu morderczo niemal oddany pracy Dedecius. Staje się on swego rodzaju ambasadorem dla poezji Różewicza. Pomaga też poecie w wielu praktycznych sprawach, odkładając np. należne mu honoraria czy prowadząc raz po raz, w jego imieniu, lokalną korespondencję. „Załatw mi to tak szybko, jak tylko możesz!” albo: „Proszę Cię, abyś przypomniał im, że czas nagli. Żeby przysłali obiecaną umowę” – pisze do Dedeciusa Różewicz. Najwyraźniej nie peszy go służebna rola niemieckiego przyjaciela. Z czasem nawiązuje się bowiem między nimi prawdziwa przyjaźń. „Ostatni Mohikanie XX wieku” – napisze o sobie i swoim…
Dziennikarz, autor literackiego bloga „Wyliczanka”, kurator związanych z literaturą wydarzeń. Autor dwóch biografii: Tyle słońca. Anna Jantar. Biografia (2015) oraz Kwiatkowska. Żarty się skończyły (2019). Ostatnio wydał reportaż historyczny Pokój z widokiem. Lato 1939 (2019)