Niemniej nauka od kilku wieków stanowiła wyzwanie dla myślenia religijnego. Formułowała alternatywne odpowiedzi na teologiczne pytania o pochodzenie świata, życia i człowieka oraz proponowała naturalistyczny obraz świata, który niełatwo uzgodnić z interwencjami sił nadprzyrodzonych w formie cudów, objawień i opętań. Papieże, teolodzy i filozofowie chrześcijańscy zrobili wiele, by pokazać, że konflikt religii i nauki jest często złudny. Z biegiem czasu nauczyli się bowiem, że należy brać pod uwagę osiągnięcia nauk przyrodniczych. Sama nauka wyrzekła się zaś XIX-wiecznych aspiracji do zajęcia miejsca religii, kształtowania postaw i formowania światopoglądu. Wielu ludzi w prywatnym życiu funkcjonuje równie dobrze w języku naukowym (uważając go za adekwatny opis świata), jak i religijnym (dotyczącym…