Po ukazaniu się uznawanych za bezpowrotnie zaginione, a ostatecznie sensacyjnie odnalezionych przez Dariusza Brzezińskiego i wydanych w 2017 r. – po ponad półwieczu – Szkiców z teorii kultury powstanie pracy ukazującej w sposób syntetyczny ewolucję poglądów Zygmunta Baumana na kwestię kultury było jedynie kwestią czasu. Zadania tego podjął się sam Brzeziński, pisząc książkę wnikliwą i rzetelną, w sposób systematyczny ukazującą myśl Baumana w aspekcie porównawczym na tle najistotniejszych XX-wiecznych teorii kultury.
W ogromnym, obejmującym niemal sześć dekad dorobku naukowym autora Płynnej nowoczesności Brzeziński wyodrębnił trzy fazy – precyzyjnie omówione w kolejnych rozdziałach książki. Z analizy tekstów z pierwszego, krajowego okresu twórczości Baumana wyłania się statyczny model kultury jako rzeczywistości zastanej, zewnętrznej wobec jednostek i narzucającej im wzorce postępowania, uwewnętrzniane następnie w procesie socjalizacji za pośrednictwem instytucji wychowawczych i dyscyplinujących. W tak rozumianej kulturze rola człowieka sprowadza się do przyswajania i przekazywania – ucieleśniania i wcielania w życie – norm i zasad, ona sama zaś, jako stabilna rzeczywistość reguł i struktur, staje się autonomicznym obiektem systematycznego, „naukowego” badania. W drugiej fazie pojawia się oryginalny, innowacyjny i pod wieloma względami prekursorski wobec późniejszych tendencji w badaniach nad kulturą model „kultury jako praxis”, łączący tyleż przeciwstawne, co dopełniające się zainteresowania kwestią „normatywnej kontroli” i „transgresywnej kreatywności”, a więc, mówiąc prościej, adaptacji do zastanych warunków kulturowych i jednoczesnego dążenia do ich transformacji. W punkcie dojścia znajduje się natomiast model dynamiczny, „repertuarowa”, jak ją nazywa Brzeziński, wizja kultury, w której nadrzędne znaczenie uzyskują kategorie sprawstwa i uczestnictwa w tworzeniu i przekształcaniu rzeczywistości kulturowej, ukazywanej teraz jako sfera niejednorodna i rozproszona, podlegająca jedynie tymczasowym, prowizorycznym uporządkowaniom, podatna na zmiany i chronicznie wieloznaczna.
Twórczość Baumana z tego okresu, datującego się mniej więcej od II poł. lat 80. ubiegłego wieku – w tym zwłaszcza ta jej część, która poświęcona jest próbom opisu i interpretacji ewolucji szeroko rozumianych praktyk kulturowych – wydaje się dobrym przykładem „partycypacyjnego modelu poznania”, łączącego zadania poznawcze i opisowe z perspektywą uczestnika oraz dążeniem do zmiany istniejącego status quo. Baumanowska socjologia zaangażowana mogłaby zatem uchodzić za modelowy przypadek „teorii w działaniu”, interwencyjnej, a zarazem definiującej na bieżąco swojej cele, tematy, narzędzia i metody badawcze, posiadającej status rozpoznawczy, tymczasowy, niekonkluzywny i w znacznym stopniu improwizowany w odróżnieniu od klasycznych modeli teoretycznych, stanowiących zwykle generalizujące podsumowanie systematycznych badań cząstkowych.
Zmiana sposobu uprawiania nauki, towarzysząca ewolucji poglądów Baumana na kwestie kultury, znalazła także swoje odzwierciedlenie w coraz wyraźniej eseistycznym charakterze jego książek oraz w używanym przez niego języku, który stał się mniej akademicki, a bardziej obrazowy i zmetaforyzowany. W późnej twórczości autor Płynnej nowoczesnościw mniejszym stopniu czerpał z dorobku teoretycznego i metodologicznego XX-wiecznej socjologii, który uznawał za redukcjonistyczny i nazbyt abstrakcyjny, coraz chętniej za to odwoływał się do literatury i sztuki, a także do kultury popularnej i masowej, publicystyki czy prasy codziennej. Kultura, postrzegana przez pryzmat swoich kreatywnych, sprawczych właściwości, zorientowana na zmianę, transformację i innowację, opisywana była przez Baumana przede wszystkim jako zbiór zróżnicowanych, często drobnych, codziennych praktyk indywidualnych i zbiorowych, które jednak, jak się wydaje, miały tylko ilustrować przemiany kulturowe zachodzące na głębszym poziomie i posiadające w istocie charakter anonimowy, uzależniony przede wszystkim od sił ekonomicznych o charakterze globalnym. Szczególnie charakterystyczny pod tym względem pozostawał stosunek Baumana do literatury, sztuki oraz innych dziedzin ludzkiej aktywności artystycznej i intelektualnej. W patchworkowej rzeczywistości społecznej, w której kultura utraciła bezpowrotnie status spójnej, jednorodnej całości, artystom i intelektualistom przyznawał bowiem Bauman jedynie rolę mediatorów i tłumaczy powołanych do pośredniczenia między różnymi tradycjami, propagowania lepszego wzajemnego zrozumienia i wspomagania międzykulturowego dialogu. Dzieła literackie czy filozoficzne traktował więc raczej jako użyteczne opisy rzeczywistości, odzwierciedlające zachodzące w niej procesy, odmawiał im natomiast faktycznej funkcji sprawczej w inicjowaniu lub przeprowadzaniu zmian kulturowych lub społecznych. Właśnie pytanie o charakter sprawczości w kulturze wydaje się zdecydowanie najciekawszym i najbardziej intrygującym wątkiem książki Brzezińskiego. Okazuje się bowiem, że Bauman, zmieniając swoje podejście metodologiczne do kwestii poznawania i opisywania kultury, a więc przechodząc od ujęcia statycznego do czynnościowego, w gruncie rzeczy nie pokazał ani przebiegu procesu ewolucji w kulturze, ani jego sprawców w działaniu. Zmieniając język opisu analizowanych zjawisk, cały czas posługiwał się jednak…