Subskrybuj
redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, dr nauk humanistycznych w zakresie filozofii, publicystka. Specjalizuje się w tematach dotyczących społecznych przemian religijności, sporów światopoglądowych, relacji państwo-­Kościół, wielokulturowości i problemów mniejszości. Członkini Rady Fundacji na rzecz Chrześcijańskiej Kultury Społecznej...

Uniwersytet – czwarta władza

Tak jak nie ma dziś powrotu do dawnego świata greckiej polis czy civitas christiana z ich ideałami wiedzy i systemem kształcenia, tak również nie ma powrotu do idei uniwersytetu, który mógłby funkcjonować poza kontekstem politycznym czy wolnorynkowej, globalnej konkurencji. Nie znaczy to jednak, że przyszłość uniwersytetu musi zostać podporządkowana potrzebom globalnego rynku czy wyzwaniom, z jakimi mierzą się państwa narodowe.

Podczas jednego ze spotkań autorskich znana m.in. z łamów miesięcznika „Znak” badaczka, doktor habilitowana w specjalności botanika leśna, a zarazem poetka Urszula Zajączkowska opowiadała, jak na przestrzeni XX i XXI w. zmieniał się sposób pisania artykułów naukowych. W latach 20. XX w. akademicy w swoich pracach nie stronili od barwnych opisów badanych roślin i subiektywnych ocen estetycznych. Doświadczenie piękna oraz intelektualny zachwyt nad analizowanym zjawiskiem znajdowały swój wyraz na kartach naukowych prac. Dziś artykuły z dziedziny botaniki wyglądają inaczej: ujęte w prostej, coraz częściej pozbawionej jakichkolwiek subiektywnych akcentów formie, przypominają raczej raporty aniżeli naukowe eseje. Urszula Zajączkowska przekonująco argumentuje, jak wiele korzyści – naukowych, społecznych, poznawczych, estetycznych – przynosi spotkanie tych z pozoru odległych światów: nauk ścisłych i humanistycznej wrażliwości. Współczesne koncepcje uniwersytetu kształtowały się w świecie zachodnim pod wpływem kilku sił. Z jednej strony wizji i etosu rozwijanego w środowisku samych naukowców, ich poczucia cywilizacyjnej, społecznej i politycznej odpowiedzialności. Z drugiej, pod wpływem oczekiwań, jakie wobec uniwersytetu – czy szerzej: szkolnictwa wyższego – formułowało nowoczesne państwo. Z trzeciej wreszcie, zyskującego coraz silniej na znaczeniu wolnego rynku, z jego zasadami konkurencyjności i innowacyjności. Tak jak zapewne nie ma dziś powrotu do dawnego świata greckiej polis czy civitas christiana z ich ideałami wiedzy i systemem kształcenia, tak również nie ma powrotu do idei uniwersytetu, który mógłby funkcjonować poza kontekstem politycznym czy wolnorynkowej, globalnej konkurencji. Nie znaczy to jednak, że przyszłość uniwersytetu musi zostać podporządkowana potrzebom globalnego rynku czy wyzwaniom, z jakimi mierzą się państwa narodowe. Nasze wysiłki powinny raczej zmierzać w kierunku poszukiwania takiego modelu jego…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Uniwersytet to my!