Subskrybuj

Przemoc w egzotycznych dekoracjach

W posłowiu do <i>Zielonego sari</i> tłumacz Krzysztof Jarosz przywołuje wywiad z Anandą Devi, w którym autorka opowiada, że powieść czekała ponad 15 lat na finalną redakcję.

Ciągłe niezadowolenie doprowadziło nawet do napisania dwóch innych wersji. Zabiegiem konstrukcyjnym, umożliwiającym Devi wyartykułowanie tego, co od lat dojrzewało w jej głowie, było oddanie narracji mężczyźnie, doktorowi Bissamowi Sobnathowi. A prywatnie: domowemu katowi. Doktora poznajemy jako starego, schorowanego mężczyznę pozostającego pod opieką córki i wnuczki. Przez całe życie to on leczył ludzi, którzy traktowali go niemal jak boga. Tego przynajmniej dowiadujemy z jego relacji, wiele mówiącej o złożonej konstrukcji psychicznej bohatera. Bissam łączy w sobie poczucie misji ratowania świata z przekonaniem o własnej nieomylności, zobowiązującej go wręcz do wymierzania bezlitosnych kar cielesnych i długotrwałego torturowania psychicznego najpierw żony,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jak pięknie różnią się nasze mózgi