Subskrybuj
Doktorantka na Wydziale Polonistyki UJ. Publikowała m.in. w „Res Publice Nowej”, „Opcjach”, „Nowej Dekadzie Krakowskiej” i na portalu „Popmoderna”. Interesuje się problemem reprezentacji traumy poholokaustowej i estetyzacją śmierci. Nie stroni od popkultury.

Skarby z ogródka sąsiada

Durnostojki, gównidełka, duperele – już w brzmieniu tych słów zawiera się istota wyrobów. Czasem nieco infantylnych, zawsze niepowtarzalnych.

Oddających niespokojnego ducha wynalazczości i uwalniających Piotrusia Pana drzemiącego w (niemal) każdym dorosłym. Olga Drenda napisała książkę o przedmiotach tworzących polski krajobraz kilku ostatnich dekad. Część z nich (jak monidła, kraty samoróbki czy portrety dzieci z ogromnymi oczami) to już pieśń przeszłości. Inne, choć przechodzą niewielkie modyfikacje, wciąż wypełniają działkowe ogródki i sklepowe witryny (wśród nich łabędzie lub – w wersji najnowszej – minionki zrobione z opon). Łączy je to, że są wyrobami, czyli wytworami ludzkich rąk. Autorka przygląda się im z czułością. Myszki Miki z kaprawym okiem czy koślawe ptaszki z puchatego tworzywa są traktowane z szacunkiem. Stają się pretekstem do dociekań, skąd potrzeba tworzenia, podrabiania, odtwarzania. Drenda…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jak pięknie różnią się nasze mózgi