Innym razem dzieje się tak, jak pisał zapomniany Juliusz Sakowski po lekturze zebranych z „Wiadomości Literackich” felietonów Antoniego Słonimskiego. Sakowski uważał, że dopiero w jednym wydaniu zauważalna jest prawdziwa wartość tekstów „Pro-roka”. Podobnie jest w przypadku W cieniu totalitaryzmów. Zebrane teksty Miłosza dają ciekawy obraz jego zmieniającej się postawy. Szczególnie intrygują pierwsze lata powojenne. Z jednej strony zauważalna jest delikatna afirmacja nowego ustroju. Z drugiej zaś, już można odczuć, że autor do tego ustroju jakoś nie pasuje, że jego wrażliwość, dobór tematów znacząco odbiegają od sztywnych norm propagandowych (którym przecież uległa znacząca część innych twórców). I że potrafi…