Prawie każdy powielał go choć raz w życiu. Najczęściej żółtą kredką. Banalnie prosty – kółko i kilka kresek. Jestem zasilana na baterie słoneczne. Akumulator intensywnie ładuję od maja do września. Przez nieomal siedem miesięcy w roku działam na rezerwie. Wtedy, w aplikacjach prognozujących pogodę, znaku słońca wypatruję jak pustynia deszczu. Pod niego planuję dzień, tydzień. Wyznacza mi rytm życia. Jeśli na ekranie smartphona zobaczę symbol słońca, to znak, że dzień…
Graficzka domowa działająca z warszawskich Bielan. Książki zarówno czyta, jak i projektuje. Najchętniej holistycznie - od okładki, poprzez skład, aż po kod paskowy.