W Tekstyliach (wydanym w roku 2002 kompendium tzw. roczników siedemdziesiątych) na określenie wczesnego stylu Podgórnik używa się określenia „bezkompromisowy ekshibicjonizm”. Mówi się, że autorka Paradiso zbudowała wyrazisty podmiot liryczny, będąc zarazem mistrzynią maskarady. Ta ambiwalencja zbliża Podgórnik do Sylwii Plath, która w jednym ze swoich najsłynniejszych wierszy Pani Łazarz pisała: „Umieranie / Jest sztuką jak wszystko. / Robię to doskonale” (tłum. Maria Korusewicz). Podobnie jak Plath, Podgórnik bywa zajadle ironiczna, czasem komiczna. Obie piszą o własnym życiu, ale traktują biografię jak sztukę, czyli coś sztucznego; podlegającego prawom kompozycji. U Plath nawet tak intymne doświadczenia, jak pobyt w szpitalu psychiatrycznym i powrót do życia po próbie samobójczej zostają zmetaforyzowane jako przedstawienie, a dokładniej – striptiz. Podmiotka obnaża się przed publicznością. Strategia Podgórnik bywa bardzo podobna. Ale ekshibicjonizm – łączący obie poetki – bynajmniej nie prowadzi do odsłonięcia samej siebie. Na odwrót, striptiz to przewrotne i skuteczne narzędzie kamuflażu. Wybijając na pierwszy plan formę przedstawienia, chroni tę, która się rozbiera. Ekshibicjonizm nie tworzy intymności, a wręcz przeciwnie, uniemożliwia ją. Ujawnia sztuczną, skonstruowaną naturę bliskości. I Plath, i Podgórnik w jakiejś mierze zawsze piszą o samotności.
Niespecjalnie to wiersz mniej formalnie złożony od utworów z ostatnich książek, gdzie Podgórnik chętnie posługiwała się pastiszem np. po to, żeby wywrócić do góry nogami tradycję ballady. Na…