Mimo to wiele razy w życiu zdarzyło mi się podróżować samotnie i jednym z najlepszych sposobów na odwrócenie uwagi od wszelkich możliwych wizji powietrznych katastrof jest książka. Ale nie każda lektura się do tego nada, o nie! Musi być naprawdę wciągająca, z rodzaju tych, że człowiekowi tak bardzo zależy na tym, by dowiedzieć się, co jest na następnej stronie, że aż zaczyna ignorować kilka tysięcy metrów przestrzeni pomiędzy metalowym kadłubem, w którym jest zamknięty, a ziemią.
Oto pozycji, które osobiście przetestowałam w warunkach samolotowych i gwarantuję – oderwą Państwa od wszelkich zmartwień:
Jeffrey EugenidesWspaniała amerykańska powieść, wielopokoleniowa historia rodzinna, opowieść o…