Subskrybuj
Literaturoznawca, poeta, tłumacz, krytyk literacki, adiunkt w Instytucie Filologii Romańskiej UJ oraz w Ośrodku Badań nad Awangardą UJ. Ostatnio wydał tom prozy poetyckiej Drożdżownia (2015) i monografię Status przedmiotów w poezji surrealizmu (2015).

Lektury na czas niepokoju. Furtka do normalności Jakuba Kornhausera

Niezależnie od tego, czy w czas morowy zalegliście pod pierzyną z kubkiem kakao, czy raczej szalejecie na rowerach w ucieczce przed wirusem, czy może wreszcie, jak gdyby nigdy nic, spędzacie całe dnie przy korporacyjnym biurku, miejcie pod ręką książkę. To pozwoli Wam na chwileczkę zapomnienia, błogości momencik, da ułamek choćby wolności albo i otworzy maleńką furtkę w stronę normalności. A najlepiej to i kilka książek, do wyboru, do koloru, jak np. tych, które znają dobrze moi studenci z ujotowskiego kursu „Najnowsze literatury romańskie”, obecnie, jak cały świat, przeniesionego do cyberprzestrzeni.

Jeśli zimową nocą podróżny

Italo Calvino, przeł. Anna Wasilewska

Nie ma mowy, żebyśmy zasiedli do dzisiejszej literatury bez puszczenia oka do tej legendarnej powieści autorstwa równie legendarnego włoskiego pisarza, która daje nam pełen wgląd we wszystkie możliwe techniki pisarskie i twórcze pomysły: narracja drugoosobowa, opowieść, której bohaterem jest czytelnik, początki powieści urywające się po kilku stronach, miks gatunków i feeria języków, kryminalna love story. Biblia dla każdego, komu bliska jest koncepcja książki jako labiryntu, którego za żadne skarby nie chce się opuszczać – tak jak antywirusowego fotela i zdezynfekowanych bamboszy.

Wydawnictwo W.A.B.

Znalezione obrazy dla zapytania: jeśli zimową nocą podróżny

Księżniczka Angina

Roland Topor, przeł. Agnieszka TaborskaJeśli ten labirynt opuszczać, to tylko po to, żeby w okamgnieniu znaleźć się w kolejnym, najlepiej takim, w którym rej wodzą Bracia Brodacze, S. Malec i Witamiński, a więc cała czereda wprost z zainfekowanej dziwnością głowy paryskiego mistrza groteski. Chcecie losów Carrollowskiej Alicji na opak? Proszę bardzo: baśń idzie o lepsze z codziennością, humor, często dosadny i makabryczny, wzrusza, zaś melancholia wybucha szczerym śmiechem. Nic nie jest tu takie, jak się wydaje, bo w końcu dobra literatura powinna zabierać nas na podbój nie tylko bezwzględnych pasożytów, lecz także naszej własnej…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką