Jedni o niej marzą, bo to świetny dodatek do CV, inni postrzegają ją jako zagrożenie, utrzymując, że wychowywanie dzieci w ekspozycji na więcej niż jeden język grozi zaburzeniami, a nawet utratą zdolności komunikacji werbalnej. Ratajczak opowiada o tych mitach z humorem i odpowiednim dystansem, powołując się na teorie naukowe. Autorka nie zagłębia się w szczegółowe definicje wielojęzyczności i nie podejmuje ostatecznej decyzji, co przez nią rozumie – niejeden językoznawca zaprzeczyłby stwierdzeniu, że absolwent filologii obcej to osoba dwujęzyczna. Podobnie niepokojąco brzmią ogólne wypowiedzi z zakresu neurobiologicznych uwarunkowań posługiwania się mową oraz umiejscowienia tych funkcji w ludzkim mózgu. Neuroobrazowanie nie pokazuje jednego „miejsca w mózgu, które odpowiada za język”, pozwala jednak…