Nagrodzony na Berlinale film mistrza fińskiego kina Akiego Kaurismäkiego przedstawia losy syryjskiego uchodźcy Khalida (w tej roli naturszczyk Sherwan Haji), który próbuje różnymi sposobami zostać po tytułowej „tamtej stronie” i uciec przed deportacją. Na fotosie widzimy bohatera w sytuacji liminalnej. Wniosek o azyl stoi pod dużym znakiem zapytania, a świat – daleki od skonfliktowanej ojczyzny – jest na wyciągnięcie ręki. Przez zasłony wpadają promyki światła, muskające zmęczoną twarz mężczyzny. Jesteśmy w Helsinkach, a jak mawia sam Kaurismäki: „W Finlandii nie ma światła. Dosłownie. Słońce tam po prostu nie świeci”. A jednak. Świat – niekoniecznie „nowy i wspaniały”, bo też niewolny od własnych grzechów – jest blisko, podobnie jak szansa na nowe życie. Za sprawą inscenizacji kadru reżyserowi udaje się doskonale oddać ten stan zawieszenia. Mamy przed sobą zwykłego człowieka, którego okoliczności zmuszą za chwilę do przekroczenia samego siebie, i to w imię walki o samego siebie. Ograniczenie protagonisty do przestrzeni zamkniętej z wyraźnie zaznaczonymi granicami można interpretować jako zobrazowanie jego stanu wewnętrznego. Swoiste wyalienowanie i „zastyganie w pozach” filmowych postaci to zresztą jedna ze stałych…
Filmoznawczyni, edukatorka filmowa, organizatorka przeglądów i festiwali filmowych. Dwukrotnie nominowana do nagrody PISF w kategorii krytyka filmowa. Laureatka Konkursu im. Krzysztofa Mętraka. Specjalistka od włoskiego kina, prowadzi w sieci „Accademię Włoskiego Kina”, w której przygląda...