Burzliwe losy jednoczesnego kata oraz ofiary Alexa DeLarge’a można postrzegać zarówno jako wolnościowy manifest na pohybel autorytetom, jak i opowieść, która usprawiedliwia trzebienie niebezpiecznych przejawów indywidualizmu. Z jednej strony film kontrkulturowy, z drugiej zaś – obraz będący krytyką utopijnych postulatów młodych kontestatorów marzących o zmianie DNA świata, w którym przyszło im żyć. Tę interpretacyjną niejednoznaczność najpełniej ilustruje kuriozalna terapia, jakiej poddany zostaje – niby świadomie, ale w pewnym momencie wbrew swojej woli – grany przez Malcolma McDowella protagonista.
W filmie Kubricka metoda Ludovica to wspierany przez rząd program naprawczy dla kryminalistów. Udział w eksperymencie badawczym jest równoznaczny ze skróceniem kary więzienia. Pacjentowi najpierw zostaje wstrzyknięte serum o działaniu podobnym do pavulonu, środka zwiotczającego mięśnie. Później zaś zostaje zabrany na specjalny filmowy seans, na który składają się zarówno przepełnione przemocą filmy akcji, jak i kroniki pochodzące z II wojny światowej. Ciało delikwenta zostaje całkowicie unieruchomione, a jego powieki są podtrzymywane szczypcami.
Podczas pokazu do jego oczu zakraplany jest środek wywołujący nudności. Fundowana Alexowi „filmowa edukacja”, polegająca na hodowaniu awersji do scen okrucieństwa, ma w założeniu wytępić wszelkie instynkty przemocowe z umysłu patologicznej postaci, ale sama staje się wyrazem okrutnej przemocy i resocjalizacyjnej obsesji…