Czego Pani szuka w literaturze?
Związków w niepowiązanej rzeczywistości. Literatura jest w stanie odkrywać albo nawet sama wytwarzać więzi i wiązania tam, gdzie inne języki muszą skapitulować. Literatura może nawet więcej, bo nie tylko związki wymyśla, ale przede wszystkim je unaocznia: pozwala je poczuć, uzmysłowić, przejąć się nimi i włączyć we własne życie. Chodziłoby więc o związki rozleglejsze niż surrealistyczne „przypadkowe spotkanie maszyny do szycia i parasola”, które zaskakuje nas na chwilę i przemija; chodziłoby o możliwość nieustannego ruchu wyobraźni, dzięki któremu zbliżamy się do siebie i innych, a czasem nawet zmieniamy swoje życie.
W jaki sposób Pani pracuje?Impulsywnie, skokowo, ale też…