Lato 2022 to termin zakończenia prac nad diecezjalnym etapem synodu biskupów poświęconego samej synodalności. Poszczególne diecezje ukończyły albo właśnie kończą opracowywanie syntez, tj. podsumowań ankiet, do wypełnienia których – w zamyśle osób i instytucji ten synod przygotowujących – mieli być zaproszeni wszyscy członkowie Kościoła rzymskokatolickiego. Liczono nawet na tych, którzy wspólnotę tę już opuścili bądź nigdy do niej nie należeli, ale ciągle chcą z nią prowadzić jakąś formę dialogu.
Watykańskie vademecum nazywa te syntezy „owocami rozeznania Ludu Bożego”, co brzmi dość pompatycznie. Wolałbym raczej porównywać je do luster, w których Kościoły lokalne mogą się przejrzeć i zobaczyć, jak naprawdę wyglądają.
Vademecum „zdecydowanie zaleca, aby synteza została upubliczniona po jej opracowaniu”. Do tej pory, tj. do 6 sierpnia, swoje syntezy opublikowały 32 polskie diecezje, cztery (w tym archidiecezje białostocka i krakowska) – jak donoszą media – wydały jedynie komunikaty, nie udostępniając jednak integralnego tekstu przygotowanych dokumentów, a sześć diecezji nabrało w ogóle wody w usta.
W tym kontekście szczególnie interesujące są dzieje syntezy opracowanej przez archidiecezję krakowską. Mówienie, iż wydała ona jakiś komunikat na ten temat, wydaje się mocno przesadzone. Owszem, 25 czerwca w serwisie KAI ukazała się wypowiedź bp. Janusza Mastalskiego, który – w moim przekonaniu dosyć szczerze – przedstawił blaski i cienie miejscowej wspólnoty eklezjalnej. Wyrażał także radość, że „synod pozwolił wielu osobom po raz pierwszy wypowiedzieć się o tym, co myślą o Kościele”. Cytował też samą syntezę, m.in. fragment o upolitycznieniu kazań, które „zniechęca wiernych do Kościoła. Jest to na tyle istotny problem, że wielu respondentów domagało się surowych kar dla kapłanów polityków”. Poruszające i ważne wydały mi się słowa o zarzucaniu Kościołowi (przez wiernych!) „homofobii, ksenofobii i braku postawy miłości”. A także te, w których krakowski hierarcha mówił o – widocznym zwłaszcza w dużych miastach – kryzysie tradycyjnego modelu parafii („Parafia w sensie terytorialnym zamiera”).
Niestety, wygląda na…