Czego szukasz w literaturze?
To, zdaje się, powiedział David Foster Wallace: czytam, więc jestem mniej samotny, piszę, więc jestem mniej samotny. Powtórzę po nim. O, piszę może jeszcze przez „nałóg wspominania”. Tylko że pisząc, usiłuję ten nałóg jakoś literacko wyzyskać. Interesują mnie więc nie tyle same wspomnienia, wątpię nawet, czy są warte zapisu, ile szukanie im formy, nadawanie im jej.
W jaki sposób pracujesz?
W Mojej walceKnausgård stwierdził, że jedynie pisanie codzienne, pisanie na pełny etat daje mu efekty. Mam podobnie. Dlatego pracuję systematycznie, czasem ponad siły. I bębnię w język, aż coś wyśpiewa, jak chciałaby Elfriede Jelinek. Oczywiście…