W jaki sposób Pani pracuje?
Noszę przy sobie notatnik, w którym zapisuję zdania lub całe fragmenty, plączące mi się po głowie. Po czasie wracam do tych notatek i te, które nadal nie dają mi spokoju i mają w sobie coś interesującego / ważnego, rozwijam w formę opowiadania lub rozdziału już na komputerze. Później następuje najmniej pociągający etap, czyli poprawianie tekstu, uzupełnianie go, przerabianie. Zazwyczaj parokrotnie drukuję wtedy tekst i dopisuję fragmenty ręcznie, czasem doklejam kartki, żeby mieć szersze marginesy. W moim przypadku ten etap potrafi trwać do momentu, gdy redaktor / redaktorka siłą zabierze mi tekst, bo zawsze trudno mi się z nim rozstać.
Co najchętniej Pani czyta?
Ostatnio opowiadania. Interesuje mnie, jak mistrzowie / mistrzynie krótkiej formy w tekstach niewielkiej objętości tworzą całe mikroświaty z rozbudowaną dramaturgią i wielopiętrowymi znaczeniami.
Czego nie wiedziała Pani o sobie 10 lat temu?
Nie wiedziałam, że jestem silna – a jestem. Zawsze wydawałam się sama sobie dość efemeryczną postacią. Wydawało mi się, że wystarczy podmuch wiatru, by…