Subskrybuj
Z wykształcenia humanistka, z pochodzenia proletariuszka. W dzieciństwie lubiła grać w piłkę (jako napastniczka), oglądać Króla Lwa i chodzić do kościoła. W dorosłym życiu lubi spać, oglądać stare filmy i słuchać soulu z lat 60....

Kwestionariusz Stacji Literatura. Olga Górska

Piszę dużo i jeszcze więcej wyrzucam. Bez żalu rozstaję się z nadliczbowymi wątkami, postaciami i zdaniami. Poddaję się rytmowi słów. Często radzę się zaufanej redaktorki, ale zawsze mam ostatnie słowo w moich tekstach, bo własne pomyłki lubię nosić na plecach, tak samo jak strzały w dziesiątkę.

Co najchętniej Pani czyta?

Prozę. Od zawsze i na zawsze. Powieści. Doceniam dramat i poezję, uważam, że są dużo trudniejszymi formami, i chętnie po nie sięgam, ale sercem zawsze z prozą. Jestem jedną z tych osób, którym czytanie powieści zmieniło życie.

Czego nie wiedziała Pani o sobie 10 lat temu?

Czasem wydaje mi się, że niczego. Nie wiedziałam, że nie muszę być zawsze wesoła. Nie wiedziałam, że polubię nie wiedzieć. Nie wiedziałam, że mogę prosić o pomoc.

Gdybym nie była tym, kim jestem, byłabym?

To chciałabym prowadzić w radio własną audycję o muzyce soul. Albo być wykładowczynią. Myślę, że w obu tych rzeczach byłabym dobra.

Jacy są bohaterowie Pani życia codziennego?

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Sen o Japonii