Co najchętniej Pani czyta?
Prozę. Od zawsze i na zawsze. Powieści. Doceniam dramat i poezję, uważam, że są dużo trudniejszymi formami, i chętnie po nie sięgam, ale sercem zawsze z prozą. Jestem jedną z tych osób, którym czytanie powieści zmieniło życie.
Czego nie wiedziała Pani o sobie 10 lat temu?
Czasem wydaje mi się, że niczego. Nie wiedziałam, że nie muszę być zawsze wesoła. Nie wiedziałam, że polubię nie wiedzieć. Nie wiedziałam, że mogę prosić o pomoc.
Gdybym nie była tym, kim jestem, byłabym?
To chciałabym prowadzić w radio własną audycję o muzyce soul. Albo być wykładowczynią. Myślę, że w obu tych rzeczach byłabym dobra.
Jacy są bohaterowie Pani życia codziennego?
…