Subskrybuj
Filmoznawczyni, edukatorka filmowa, organizatorka przeglądów i festiwali filmowych. Dwukrotnie nominowana do nagrody PISF w kategorii krytyka filmowa. Laureatka Konkursu im. Krzysztofa Mętraka. Specjalistka od włoskiego kina, prowadzi w sieci „Accademię Włoskiego Kina”, w której przygląda...

Najspokojniejszy z buntowników

W „Perfect Days” Wim Wenders razem ze scenarzystą Takumą Takasakim zapraszają nas do Japonii, do świata pana Hirayamy, osoby niezwykle wyciszonej i skupionej na swoich aktywnościach. Co możemy powiedzieć o tym niezwykłym, aczkolwiek dość osobliwym człowieku

Wim Wenders przez całą swoją karierę udowadnia, że jest twórcą ponadnarodowym, łączącym różne światy, przyglądającym się z wyczuciem różnorodnym bohaterom i bohaterkom. Urodzony w Düsseldorfie reżyser potrafił opowiedzieć zarówno o bolączkach, jak i metafizycznych poszukiwaniach własnej ojczyzny (Niebo nad Berlinem), ale też wypłynąć ze swoją filmową refleksją w stronę odległych, nieoczywistych krain (Paryż, Teksas, Aż na koniec świata, Sól ziemi…). Niemiec nigdy nie krył swojej fascynacji japońską kulturą, a w szczególności pracą artystyczną Yasujirō Ozu (1903–1963). Wenders wielokrotnie podkreślał, że kino urodzonego w Tokio mistrza jest dla niego najdoskonalszym wyobrażeniem o raju, jakie przyszło mu zobaczyć tu, na ziemi. Duch Ozu wyraźnie unosi się nad Perfect Days; podobnie jak Wendersa twórcę Tokijskiej opowieści interesowały tematy przemijania, samotności, kruchości relacji międzyludzkich, nieuchronnego zderzenia się tradycji z nowoczesnością. Nad wszystkim góruje stonowana forma filmowa. Potrzeba harmonii i spokoju, nawet w najdramatyczniejszych chwilach, realizuje się u Ozu na poziomie kompozycji i inscenizacji. Wchodzący do świata japońskiej codzienności i miejskiego zgiełku Wenders świadomie składa w Perfect Dayshołd twórczości ukochanemu przez siebie autorowi kina.

Najnowszy film Wendersa z pewnością można interpretować, sięgając po różne kategorie ze słownika japońskiej myśli filozoficznej i estetycznej.

W Perfect Days odnajdziemy zarówno ślady wabi-sabi (celebracja piękna w rzeczach prostych, skromnych, niedoskonałych) czy ikigai (najprościej mówiąc: to, co nadaje naszemu życiu sens i jest absolutnie niezbędne), a sami twórcy objaśniają na ekranie znaczenia słowa komorebi(przenikanie światła słonecznego przez korony drzew, filozofia dostrzegania otoczenia oraz bycia…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Sen o Japonii