Subskrybuj
Ishbel Szatrawska
Dramatopisarka, teatrolożka, autorka m.in. dramatu Żywot i śmierć pana Hersha Libkina z Sacramento w stanie Kalifornia (2022, nominacja do Paszportu „Polityki”). We wrześniu nakładem Wydawnictwa Cyranka ukaże się jej debiutancka powieść Toń, opowiadająca losy rodziny...

Pele-mele: Ishbel Szatrawska

„Znakowe” pele-mele stworzyliśmy,
by zaczerpnąć inspiracje od ciekawych ludzi: jak pracować,
co czytać, na co zwracać w życiu większą uwagę. A także kogo warto lepiej poznać – zaproszona osoba sama nominuje kolejną do odpowiedzi na nasze pytania. .

Jaką dałabyś radę debiutantowi / debiutantce w Twojej branży?

Żeby nie czytali recenzji i opinii w internecie. I żeby debiutująca osoba parła przed siebie. Jeśli wiesz, co chcesz powiedzieć i jak chcesz to powiedzieć, zrób to. Pisanie powinno polegać na walce z sobą, nie na frustracjach wynikających z tego, że ktoś nie przeczytał wystarczająco wnikliwie twojego tekstu, nie zrozumiał, nie zna kontekstu. Szkoda na to czasu. Jasne, że czytanie opinii, a zwłaszcza recenzji bardzo korci, szczególnie jeśli są one pozytywne. Ale te negatywne i złośliwe tylko zatrzymają cię w miejscu lub cię zablokują. Tak na marginesie uważam, że niesławny writer’s block nie wynika z niemocy twórczej, tylko właśnie z poczucia, że nie da się sprostać czyimś oczekiwaniom. A skoro nie da się sprostać oczekiwaniom wszystkich, to po co się przejmować?

Czego nie wiedziałaś o sobie 10 lat temu?

Że jestem w stanie z siebie wykrzesać nie tylko minimalną, lecz wręcz anielską cierpliwość. Nauczyła mnie tego moja suczka, którą wzięłam ze schroniska, a która na początku była chodzącym kłębkiem nerwów. Friedko, bardzo Ci za to dziękuję. Nie sądziłam, że cierpliwość może być w życiu aż tak przydatna!

Co Cię onieśmiela?

Całkiem sporo rzeczy, a przede wszystkim to, co nie mieści mi się w głowie: chamstwo, brak obciachu, bezwstydna głupota i bezczelność. Z natury jestem raczej fighterką, więc nie daję sobie w kaszę dmuchać. Mało co mnie zresztą zbija z tropu. Ale zderzenie z takimi zachowaniami zawsze z początku wprawia mnie w stupor.

Jak sobie radzisz ze skłonnością do prokrastynacji i leniuchowania ?

Moim głównym problemem nie są prokrastynacja ani leniuchowanie, tylko to, że biorę na siebie za dużo, ledwo się ze wszystkim wyrabiam, a potem jestem wiecznie niewyspana, zmęczona i przepracowana. Prokrastynacja i leniuchowanie akurat by mi się przydały.

Gdybyś nie była tym, kim jesteś, byłabyś?Gdybym była grzeczną dziewczynką i słuchała się rodziców, prawdopodobnie skończyłabym szkołę muzyczną, studiowałabym na akademii muzycznej i zostałabym pianistką, a później pewnie kompozytorką. Gdybym miała grubszą…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Zróbmy sobie dziecko