W trakcie wymiany myśli po moim wystąpieniu bardzo szacowna osoba zrobiła następującą uwagę: Świat, w którym żył św. Franciszek, miał przednaukowy sposób myślenia. I św. Franciszek myślał w ten sam sposób. Mógł więc mówić o naszej siostrze wodzie. My natomiast, uformowani w duchu naukowym, nie możemy już tak się wyrażać. Powinniśmy mówić nawet nie o wodzie, ale o H20”[1]. Jak się wydaje, ten przykład bardzo celnie charakteryzuje naszą współczesną mentalność, kiedy to nadużywając słowa „nauka” odzieramy ludzką rzeczywistość z głębi teologicznej, ze spojrzenia na świat oczyma wiary. A przecież św. Franciszek mówi nie tylko o siostrze wodzie, ale także wszystkie inne stworzenia określa mianem brata czy siostry. Dla niego nie jest to jakaś jedynie poetycka przenośnia, lecz prawdziwa rzeczywistość. Ta rzeczywistość ma swój fundament w jego głębokiej wierze w Boga, Stwórcę i Pana wszystkiego. Innymi słowy cały świat, wszelkie stworzenie ma swoje źródło…