Subskrybuj

O cierpieniu zwierząt

O cierpieniu zwierząt

Temat miesiąca

  • Ludzie przeciwko zwierzętom A może bardziej istotną przyczynę stanowił rustykalny charakter społeczeństwa staropolskiego: zaopatrzenie w dziczyznę odgrywało zbyt istotną rolę w pańskim, i nie tylko pańskim jadłospisie, jak również w aprowizacji wojska, aby można było nawoływać do rezygnacji z łowów. Zwierzyny było po lasach sporo, a wilki oraz dziki po dawnemu stanowiły zagrożenie dla ludzi i zbiorów.
  • Chrześcijaństwo a świat przyrody Nie sposób zgodzić się z ponurym werdyktem średniowiecznych myślicieli, iż w przeobrażonym świecie zmartwychwstania znajdą się jedynie ciała ludzkie oraz minerały, a rośliny i zwierzęta popadną w nicość.
  • Święty Franciszek z Asyżu i stworzenia Znany badacz franciszkanizmu, francuski brat mniejszy, Eloi Lec­lerc w jednej ze swych publikacji pisze: Pewnego dnia miałem referat na temat Pieśni stworzeń. Było to w Montrealu.
  • Cierpienie zwierząt – cierpienie ludzi Dla zwierząt liczy się jakość istnienia - dla człowieka prócz jakości również istnienie jako takie. Zabijania zwierząt nie można zatem oceniać podobnie jak zabijania ludzi, ponieważ nie istnieje dla nich zło nieistnienia. Człowieka można natomiast winić za to, że uczynił istnienie zwierząt nieznośnym, pełnym bólu i udręki - przecież one niczego więcej nad jakość istnienia nie mają!
  • Las i jego cierpiący mieszkańcy Zwierzęta cierpią na wiele sposobów, zupełnie jak ludzie. I podobnie jak z naszego życia, tak samo z ich cierpienia nie da się wyeliminować. To część ich świata.
  • Kręta ścieżka mięsożercy Zgoda na mięsożerstwo nie musi oznaczać akceptacji dla skandalicznych warunków, w jakich transportowane są przez Europę polskie konie, ani dla tuczu przemysłowego i miejsc, gdzie świnie spędzają całe swoje życie na metalowych rusztach.

Powiększenia

  • Stabilizacja Marzec i pierwsze dni kwietnia w polskiej polityce stały pod znakiem sporu o ratyfikację traktatu lizbońskiego. Trudno było  tego wcześniej oczekiwać, gdyż po podpisaniu tego dokumentu, reformującego funkcjonowanie Unii Europejskiej, wydawało się, że pomiędzy głównymi politycznymi ugrupowaniami panuje w tej sprawie zgoda, a znalezienie większości konstytucyjnej w Sejmie i w Senacie, niezbędnej do upoważnienia prezydenta RP do ratyfikowania traktatu, nie nastręczy żadnych trudności. Stało się inaczej.
  • Wojna i pokój ,,Afryka to tysiące sytuacji - pisał w Hebanie Ryszard Kapuściński - najróżniejszych, odmiennych, najbardziej sobie przeciwnych. Ktoś powie: - Tam jest wojna. I będzie miał rację. Ktoś inny: - Tam jest spokojnie. I też będzie miał rację. Bo wszystko zależy od tego – gdzie i kiedy”. Myślałem o tych słowach w ostatnich tygodniach, gdy sczytywałem wiadomości agencyjne z Zimbabwe, Kenii, Ugandy i Konga.
  • Dwie podróże Od 15 do 20 kwietnia papież Benedykt XVI podróżował do Stanów Zjednoczonych. Z globalnego punktu widzenia najważniejszym momentem tej pielgrzymki była wizyta w siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych i wygłoszone tam przemówienie. (Warto pamiętać, że przed Benedyktem XVI na forum ONZ przemawiali: Paweł VI – w 1965, oraz Jan Paweł II – w 1979 i 1995 roku).

Zdarzenia – książki – ludzie

  • Czytajmy Kierkegaarda Bóg co prawda nie może dać ludziom zmysłowej pewności, ale może posłać „swojego” człowieka, obdarzonego Boskim pełnomocnictwem. Nie ma nic wspólnego z tymi, którzy poddają Boską naukę „gruntownym badaniom” i dążą do rozstrzygnięcia, czy ta nauka jest objawiona czy nie.
  • Wtajemniczenie w miłość Mało który filozof tak bardzo przeżył swoją filozofię jak Søren Kierkegaard. Jeanne Hersch, uczennica Karla Jaspersa, uważała, że myśl duńskiego filozofa (podobnie jak Fryderyka Nietzschego) wyrosła z jego życia. Akcentowanie wiarygodności i autentyczności tego, co wyrażał, odraza do retoryki, zamiłowanie do zakamuflowanej samokrytyki to tylko niektóre cechy filozofii egzystencjalnej Sokratesa z Kopenhagi.
  • Racjonalność nauki i wiary W historii myśli ludzkiej co jakiś czas daje o sobie znać tradycja wytyczania ścisłych i nieprzekraczalnych granic pomiędzy obszarem poznania naukowego i filozoficznego. Koronnym argumentem przeciwko tego typu praktyce jest problem racjonalności świata, który należy do klasycznych zagadnień filozofii, ale zarazem jest jednym z podstawowych wątków, wokół których rozwija się współczesna nauka.

Tematy i refleksje

  • Strach ma chrześcijańske oczy Czy po wojnie rzeczywiście nastąpiła „moralna zapaść”, jak sugeruje Gross w podtytule swojej książki? Czy raczej pęknięcie cywilizacyjnej tamy, powstrzymującej nagromadzone od stuleci i trzymane tylko częściowo na uwięzi uczucia nienawiści i pogardy wobec Żydów?
  • Czy należy bać się Strachu? Istotniejsze niż samo kontynuowanie intelektualnej debaty na temat Strachu jest dotarcie do obojętnych wobec niej mas, skrytych za zawoalowanym w Polsce antysemityzmem. Dotarcie na poziom małych, lokalnych społeczności.
  • Zdaniem lekarza rodzinnego Lekarz rodzinny w konfrontacji z opiniami embriologów, etyków, filozofów, publicystów, i z rodzicami podejmującymi decyzje o zapłodnieniu in vitro.
  • O precyzji Mój sprzeciw budzi postulat precyzji, gdy oznacza on ostre, odcinające rysowanie konturów i zamrażanie znaczenia w ich obrębie. Rozumiem, że precyzyjne powinno być prawo, choć ono zostawia miejsce dla sumienia sędziego, które waży. Ale etyka, a nawet cała ,,nauka Kościoła”?
  • Rehabilitacja precyzji Precyzja nie polega na projektowaniu ostrej, czarno-białej wizji nierealnego świata, lecz na możliwie jak najwierniejszym poznawczym odzwierciedleniu tego, co realne, i na adekwatnym jego rozumieniu i opisie. Taka precyzja nie jest wrogiem etyki, nauki Kościoła, żywej tradycji ani sumienia.
  • Rodzina adopcyjna Podczas pierwszych spotkań, z chwil nasyconych wielkimi emocjami, u rodziców adopcyjnych stopniowo będzie rodzić się uczucie miłości do dziecka. Odkryją wtedy nie tylko dziecko, ale też siebie samych – w nowych rolach. Powoli odnajdą w dziecku podobieństwa rodzinne, w zachowaniach, w gestach, w usposobieniu, i stopniowo będą zapominać o odrębności.
  • Bestiarium Pliniusza, czyli o relacji ludzi i zwierząt w starożytnym Rzymie Rzymianie cenili w zwierzętach to wszystko, co upodabniało je do ludzi: inteligencję, spryt, zdolność do adaptacji w trudnych warunkach. Uwielbiali ptaki, ale głównie te gadające; szanowali psy niemal wyłącznie z uwagi na ich myśliwskie i obrończe zdolności; zachwycali się słoniami przez wzgląd na ich domniemane głębokie życie wewnętrzne.
  • *** Aktualizowanie przeszłości to sprawa niezwykle delikatna. Świadczą o tym różne efekty przedsięwzięć podejmowanych zapewne w dobrej wierze, ale raniących, uznawanych za skandal przez osoby dysponujące realną osobistą pamięcią, jak było, albo tylko bardziej wrażliwe na grę symboli i ich wymowę. Mnie na przykład osobiście bardzo rażą próby „rekonstrukcji” wydarzeń w rodzaju pochodu przebierańców, ucieleśniających skazanych i siepaczy. Nie chcę też, by ktoś wkładał opaski z gwiazdą Dawida – to zbyt dosłowne, zbyt też przerażający dosłownością widok. Sprzeczny z tryumfem tego znaku z jego użyciem w Marszu Żywych (ale bez nawiązania do barw na opaskach – narzędziach dyskryminacji).
nr637

Ilustracja okładkowa: