Historia nauki w rzeczywistości jest bowiem historią odkrywania porządku ukrytego w świecie przyrody – bez przyjęcia założenia o racjonalnym charakterze świata uprawianie jakiejkolwiek nauki w ogóle nie byłoby możliwe. Racjonalność świata przyrody ma również pewien wymiar religijny, ponieważ przypisanie przyrodzie tej własności (tzn. racjonalności) i jej uznanie nie jest ani oczywiste, ani natychmiastowe i może być traktowane jako swego rodzaju akt religijny, analogiczny do aktu wiary. I chociaż ostatecznego argumentu za tym, że przyroda nie jest chaosem, ale ma uporządkowaną, zrozumiałą i logiczną naturę, można poszukiwać zarówno wewnątrz tego świata (pozostając na płaszczyźnie naturalistycznej), jak i poza nim (odwołując się do Boga, który jest źródłem racjonalności), to i w pierwszym, i w drugim wypadku wybór odpowiedzi na pytanie o racjonalność świata pozostanie kwestią wiary, a nie naukowego dowodu. W tym sensie racjonalność świata jest zagadnieniem, które staje się wspólnym obszarem dyskusji trzech, pozornie niesprowadzalnych do siebie, dziedzin poznania: nauki, filozofii i teologii.
George V. Coyne i Michał Heller w książce Pojmowalny Wszechświat dowodzą, że Tajemnicę Racjonalności rzeczywiście można traktować jako miejsce, w którym przecinają się poznawcze płaszczyzny nauki, filozofii i wiary religijnej. Oczywiście, obrona takiej tezy nie jest rzeczą łatwą, ponieważ na straży ścisłego rozróżnienia płaszczyzn poznawczych stoi zasada naturalizmu metodologicznego, której przekroczenie grozi nie tylko metodologicznym anarchizmem, ale również natychmiast dyskredytuje nierespektującego tej zasady autora. Ponadto koligacenie argumentów naukowych i teologicznych prowadzi często do taniej apologetyki i cieszy się złą sławą traktowania Boga jako „wypełniacza” dziur w naszej wiedzy o świecie. Historia nauki pokazuje, że tego typu praktyka przynosi interpretacji teologicznej więcej szkody niż pożytku. Coyne i Heller są jednakże zbyt wytrawnymi filozofami, by nie znać podstawowych zasad metodologii. Ich argumenty idą po linii wykazania, że wiara religijna (lub szerzej – religia) nie sprowadza się nigdy do subiektywnych przeżyć i nie opiera się jedynie na irracjonalnych przesłankach, ale przeciwnie, jest obszarem głęboko pojętej racjonalności. I właśnie w tym miejscu – na polu racjonalności – religia i nauka dotykają tej samej rzeczywistości. Autorzy Pojmowalnego Wszechświata powołują się we wstępie do swojej książki na opinię Alberta Einsteina, który powyższą prawdę wyraził w następujący sposób:
Naukę natomiast mogą tworzyć tylko ludzie całkowicie przepojeni dążeniem do prawdy i poznania. Ta postawa uczuciowa wypływa jednakże ze sfery religijnej. Zalicza się do niej również ufność, że jest rzeczą możliwą, iż prawidłowości panujące w świecie tego, co istnieje, są rozumne, tzn. uchwytne dla rozumu. Nie potrafię sobie wyobrazić prawdziwego uczonego bez takiej głębokiej wiary. Ten stan rzeczy można wyrazić obrazowo w następujący sposób: nauka bez religii jest ułomna, religia bez nauki jest ślepa.
Jak widać, dla twórcy teorii względności racjonalność najwyraźniej ma wymiar religijny. Coyne i Heller przyjmują właśnie taki punkt widzenia i w swojej książce postanawiają „prześledzić aż do samych korzeni pochodzenie (…) Tajemnicy Racjonalności”, aby w ten sposób odkryć i ukazać, jak często w historii myśli ludzkiej „splatają się ze sobą wątki wiary i rozumu” (s. 10-11).
Pojmowalny Wszechświatskłada się z trzech części. W części pierwszej autorzy omawiają same początki zmagań z problemem racjonalności świata i przedstawiają pierwsze odpowiedzi na pytanie o źródła tej racjonalności, jakie zostały sformułowane w ramach filozofii greckiej. Rozdziały tej części ilustrują również proces narodzin metody naukowej opartej na wykorzystaniu racjonalnej struktury świata. Druga część książki Coyne’a i Hellera dotyczy wpływu, jaki na zagadnienie racjonalności świata wywarło pojawienie się chrześcijaństwa. Chrześcijaństwo przyswoiło sobie grecką ideę racjonalności, ponieważ teologia chrześcijańska opiera się właśnie na greckim języku i pojęciach zaczerpniętych z greckiej filozofii. W ten sposób grecka idea racjonalności, uzupełniona o koncepcję chrześcijańskiego Boga, który jest gwarantem racjonalności, stała się podstawą rodzącej się teologii chrześcijańskiej. Autorzy książki dowodzą, że to właśnie wczesne chrześcijaństwo „uratowało dla nas grecką kulturę i grecką naukę”, to zaś, iż starożytne dziedzictwo zostało przekazane czasom nowożytnym, jest zasługą średniowiecznej scholastyki. Trzecia część książki poświęcona jest narodzinom nowożytnej metody matematycznego modelowania fizycznej rzeczywistości. Jest to metoda bazująca przede wszystkim na założeniu o racjonalnej strukturze świata. Zgodnie z tym założeniem, świat jest racjonalny, to znaczy daje się badać tylko za pomocą racjonalnych metod. Istnieje…