Wokół tyle wzajemnej złości: w rodzinie, w pracy, w polityce, wszędzie. Skąd się ona bierze i czym jest? Co gorsza, złość jest zaraźliwa jak grypa: skoro zostałem zaatakowany, oddam cios komukolwiek – niekoniecznie sprawcy – albo sam będę rozdawał kopniaki na prawo i lewo, kierując się nawet nie żądzą zemsty, ale poziomem adrenaliny. Jak pisze Jonathan Carroll:„Jeśli chodzi o pasję, nic nie zastąpi seksu, ale złość stanowi niezłą namiastkę”. Pewnie dlatego jest tak powszechna i tak łatwo jej ulegamy. Z drugiej strony – „złość piękności szkodzi” – jak słusznie powiada popularne porzekadło, bo nie sposób być ładnym, miłym, a jednocześnie rozzłoszczonym i agresywnym….
Pisarz, publicysta, obieżyświat. Wydał między innymi powieść S.O.S., tomy esejów filozoficznych: Wołanie o sens oraz Paradygmat.