Myślę o zamieszaniu wokół zwłok wymienionych dla honoru i chwały przesyconych religią państw narodowych. Zostały one użyte jako symboliczna waluta ad maioram Dei gloriam. Czy nie czujemy się jednak bezpieczniej, żyjąc w zsekularyzowanym Zachodzie, gdzie takie scenariusze wydają się niemożliwe?
W końcu zmierzch idoli mamy już za sobą.
Żyjemy po epoce, którą historyk idei – Mark Lilla – nazwał w swojej ostatniej książce The Stillborn God„Wielkim Rozdziałem”. Ten rozdział polega na prywatyzacji religii i jej usunięciu ze sfery publicznej. Rozłam między religią…