Tutaj, na północy, właściwie byłym południu, które kiedyś stanie się wschodem, aby może kiedyś być najbardziej zachodnią częścią jakiejś nowej przestrzeni…
Dragan Velikić
1. W pociągu do Zielonej Góry siedzę w przedziale z kierowcą ciężarówki. – Na Wschód? Kocham tam jeździć! Tam za pieniądze wszystko możesz! Na granicy czekasz? Płacisz, jedziesz. Kiedyś to jak ambasador jechałem! Inni w kolejce stali, a ja pasem dla VIP-ów. Policja łapie – płacisz, jedziesz. Wszystko można. I to jest normalne. Można się dogadać. Mam takiego znajomego. Urobiony jest. Handluje samochodami. Ma pracowników, wszystko samo się kręci. Ale nie usiedzi spokojnie, żeby czegoś nie skręcić. – Jak to „skręcić”? – No, wie pani… Patrzy na mnie przez chwilę i uśmiecha się. – No, skręcić…Te ich ciemne szyby. Rozlatującą się ładą taki jeździ, ale ciemne szyby…