Goszcząc u niego w roku 1971 na prywatnej audiencji żydowski uczony usłyszał wręcz, iż jego książki powinny być czytane przez katolików! Opinia ta wydaje się nabierać szczególnego sensu właśnie w odniesieniu do szkiców Abrahama Joshuy Heschela o modlitwie. Zawarte w nich stwierdzenia (przy całym swym zakorzenieniu w tradycji judaistycznej) zdradzają owo subtelne pokrewieństwo z duchem katolicyzmu, o którym wspomina w przywołanym wprowadzeniu córka myśliciela…