Subskrybuj

Jak myśleć – przykład z medycyny amerykańskiej. O książce How Doctors Think Jerome’a Groopmana

Myślenie lekarzy jako grupy zawodowej chyba zgodnie odbieramy jako szczegόlnie ważne. Wszyscy przecież mamy do czynienia z chorobami. Chcemy, żeby rozumowanie eskulapów było precyzyjne i celne, bo lekarz jest dla nas strażnikiem życia, broni przed śmiercią. Urzędnicy pocztowi też zapewne mają jakieś wspόlne cechy myślenia przydatne w zawodzie i wyuczone w trakcie szkolenia adeptów, ale tak bardzo nas to nie fascynuje.

W życiu lekarza, jak i u większości ludzi, obowiązuje sprawdzona doświadczeniem zasada, że najlepiej uczymy się na własnych błędach. W przypadku lekarza chodzi jednak o błędy dotyczące żywych ludzi. Niejednokrotnie błąd może mieć opłakane skutki.

Autor książki „Jak myślą lekarze”, dr Groopman, znany amerykański hematolog, a także publicysta tygodnika „The New Yorker”, rozważania rozpoczyna od wspomnień. Kiedy sam studiował, a należy do starszego pokolenia, lekarzy nie uczono w jakiś szczególny sposób, jak myśleć. Wiedzę lekarską studenci nabywali ad hoc. Obserwowali mistrzόw w swoim fachu jak średniowieczni czeladnicy terminujący u majstra. Dziś jednak…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Śmierć i medycyna