Subskrybuj
Ekonomistka, analizuje politykę Zachodu wobec Afryki. W maju tygodnik „Time” zaliczył ją do grona stu najbardziej wpływowych osób na świecie.

Kaleka pomoc

Jeśli utrzymamy dotychczasowy model pomocy Afryce, w dającej się przewidzieć przyszłości liczba mieszkańców tego kontynentu żyjących za mniej niż dolara dziennie zwiększy się z 70 do 90%. Będzie też więcej upadłych państw, skorumpowanych rządów i wojen domowych.

Mija sześćdziesiąt lat, w czasie których do Afryki napłynęła pomoc o łącznej wartości około biliona dolarów – jest więc rzeczą niepokojąca, że wciąż źle się dzieje pod tym względem[1]. Z 60 procentami ludności w wieku poniżej 24 lat (w wielu krajach kontynentu ponad połowa populacji nie ma ukończonych 50 lat) Afryka sprawia wrażenie tykającej bomby zegarowej.

Jeżeli byliście w którejś z afrykańskich metropolii, nie mogli umknąć waszej uwadze młodzi ludzie, którzy nie mają innego wyjścia, jak tylko sprzedawać na ulicy wszystko: od podkoszulków i DVD po lustra, a nawet gęsi. Jako Zambijkę boli mnie, że sama martwię się tym wszystkim, podczas gdy afrykańscy przywódcy nie są zaniepokojeni takim stanem rzeczy.

Te zjawiska uświadamiają mi, że najwyższy już czas zrezygnować z modelu pomocy, który tak długo funkcjonuje w Afryce i który na co dzień wyraża się coraz głośniejszymi apelami o pomoc dla tego kontynentu.

Bono i AfrykaMoje wystąpienie nie dotyczy pomocy humanitarnej, pomocy ofiarom klęsk żywiołowych, takich jak huragan Karina czy tsunami. Moralną powinnością człowieka jest nieść pomoc zawsze, gdy gdzieś na świecie zatrzęsie się ziemia. Nie mam również na…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Ja, Afryka