Subskrybuj

Ja, Afryka

Ja, Afryka

Temat miesiąca

  • Afrykańskie wyzwania Argument kolonialny tylko częściowo tłumaczy słabość systemów prawnych w większości państw Afryki oraz komunikacyjnej przepaści między władzą, a wyłaniającymi ją społecznościami.
  • Dlaczego Afryka? Ciągle fascynują nas egzotyczne kraje, które choć odległe, przeobrażają się w coraz nam bliższe nie tylko dzięki temu, że je poznajemy, lecz również dlatego, że sami Afrykanie stają się „uczestnikami naszego świata”.
  • Kaleka pomoc Jeśli utrzymamy dotychczasowy model pomocy Afryce, w dającej się przewidzieć przyszłości liczba mieszkańców tego kontynentu żyjących za mniej niż dolara dziennie zwiększy się z 70 do 90%. Będzie też więcej upadłych państw, skorumpowanych rządów i wojen domowych.
  • Kilka uwag o polityce Banku Światowego wobec Afryki Pomoc powinna być kierowana nie tylko do państw, w których mamy gwarancję jej skutecznego wykorzystania – musi być również udzielana krajom, w których podejmuje się różnego rodzaju ryzyko: wprowadza się nowy ustrój, przeprowadza reformy.
  • To, na co patrzymy, to słowa Afrykańczyk musiał zmienić swój styl życia: ponieważ biali odeszli, musiał wziąć los w swoje ręce. To jest podstawowa charakterystyka „osoby postkolonialnej”.
  • Duchy zmarłych i duch opowieści W Ugandzie wyłoniła się duchowa rzeczywistość kompletnie nieprzekładalna na dziennikarstwo. Miejscowe wierzenia i duchy żyły, były obecne wszędzie. W obliczu tego wszystkiego uznałem, że mogę napisać jedynie o niemożności pojęcia doświadczeń tych ludzi. I o niemożności pojęcia świata duchów. My, ludzie Zachodu, jesteśmy racjonalistami i nie wierzymy w duchy, dlatego chętnie pominęlibyśmy tę kwestię. Jednak oni wierzą. I jeżeli chcemy sprawiedliwie i uczciwie opisać, co się w Afryce dzieje, po prostu musimy brać pod uwagę wszystko, o czym ci ludzie myślą i czym się kierują.

Powiększenia

  • Po przesileniu Gdy przed miesiącem pisałem swój komentarz do wydarzeń rozgrywających się na polskiej scenie politycznej, trudno było jeszcze prognozować konsekwencje „afery hazardowej”, gdyż sprawa ta była bardzo świeża. Obecnie można ją już oceniać z pewnego dystansu. Pierwsze pytanie narzuca się samo. Czy mieliśmy do czynienia z rzeczywistą aferą?
  • Myślenie życzeniowe, sceptycyzm, nadzieja Kiedy 9 października Komitet Noblowski oficjalnie ogłaszał, że laureatem tegorocznej nagrody pokojowej został Barack Obama, wyraźnie słychać było, jak zgromadzeni na sali w Oslo goście i dziennikarze aż zachłystują się ze zdumienia. Decyzja z pewnością zaskakiwała, gdyż – mimo najszczerszych nawet chęci – polityce zagranicznej nowej administracji w Waszyngtonie raczej trudno przypisać konkretne osiągnięcia. „Tak szybko?” – komentował werdykt noblowskiego jury Lech Wałęsa (Nagroda Nobla 1983) z charakterystyczną dosadnością: „Za wcześnie!”. Sceptycyzm Wałęsy, skrzętnie odnotowany przez redakcję londyńskiego „Timesa”, nie był wcale odosobniony.

Refleksje

  • Chrześcijaństwo pomiędzy ryzykiem a odnową Musimy zadać sobie pytanie, czy jakakolwiek zorganizowana próba ewangelizacji nie jest w istocie równoważna twierdzeniu, że „ten drugi”, który reprezentuje inną religię, jest tym samym kimś poślednim.
  • Lewą marsz? Raczej: w tył zwrot! Wobec słabości swoich własnych polityków, ze skrajnie lewicową konkurencją z jednej strony i socjalnymi rządami partii konserwatywnych z drugiej, socjaldemokraci w Europie nie mają co marzyć o szybkim wyjściu na prostą.
  • Między panem, wojtem a plebanem. Spór o odzyskiwanie majątków Problem odzyskiwania dóbr odebranych przez rządy komunistyczne prawowitym właścicielom wciąż nie został w Polsce rozwiązany - i to zarówno na poziomie zasad, jak i praktyki sądowej. Stan ten sprzyja niejasnościom, a nawet wynaturzeniom.
  • Spontaniczność i rygor Czym są emocje w zbiorowości, w kulturze, religiach, dziejach cywilizacji i narodów? Badamy je zwykle w wymiarze indywidualnym i nagromadziliśmy sporo wiedzy na ten temat. Rzadziej w zbiorowym. Niedawno została wznowiona w Polsce trochę już zapomniana, ale niegdyś sławna „Psychologia tłumu” Gustave Le Bonne, nieoceniony przewodnik demagogów usiłujących z rozemocjonowanych wieców i pochodów uczynić taran roztrzaskujący strukturę państwa, by stojącym ponad tłuszczą watażkom dane było wcielić w życie swoje idee.

Reportaż

  • Samek i Wikingowie z Puszczy Niepołomickiej W drugiej połowie sierpnia 1939 roku pan Władysław zgłosił się do pełnienia służby wartowniczej w Żywcu. Po klęsce wrześniowej jego ojciec, przeprowadziwszy likwidację miejscowego posterunku Policji Państwowej, zorganizował transport uzbrojenia, które postanowił przechować. Razem z synem udali się na wschód. Była to podróż pełna przygód i niebezpieczeństw.

Zdarzenia-ludzie-książki

  • Niebiański zaczyn „Można zaryzykować twierdzenie - pisał Michaił Ałpatow, rosyjski historyk sztuki - że człowiek współczesny przesycony jest już wszystkim, co ludzkie, niekiedy nawet za bardzo ludzkie w sztuce naszych czasów. Pociąga go wzniosłe, idealne, boskie. Właśnie średniowieczna ikona doskonale zaspokaja te tęsknoty. Dzięki niej człowiek współczesny ma szansę wyjść poza granice świata widzialnego, wniknąć w istotę rzeczy nadprzyrodzonych. Ikona daje mu więc coś takiego, czego nie jest w stanie dać żadne inne dzieło sztuki”.
  • Pani Profesor Barbara Skarga była człowiekiem pasji, z których największą była z pewnością filozofia. Była ona dla Niej wyrazem podwójnej namiętności: prawdy i myślenia. Namiętność do prawdy kazała Jej być w życiu nieprzekupnie prawdomówną, namiętność do myślenia – zdecydowała o jakości Jej własnej filozofii.
nr655

Ilustracja okładkowa: