W czasie ostatniej kampanii samorządowej na wielu plakatach mieliśmy okazję zobaczyć hasło wyborcze z dala od polityki. Warto przyjrzeć mu się nieco bliżej, gdyż streszcza się w nim całość błędnego myślenia na temat demokracji lokalnej w systemie przedstawicielskim. Po pierwsze, slogan „z dala od polityki” postuluje rozróżnienie kwestii politycznych i niepolitycznych spraw samorządowych. Oczywiście stanowi to znaczące nadużycie, gdyż chyba nic bardziej nie zasługuje na miano polityki niż działania zamieszkujących tę samą okolicę ludzi, którzy wspólnie radzą nad dotyczącymi ich sprawami. Co więcej samo traktowanie podziału na to co politycznie i niepolityczne jako odgórnie ustanowionego…