Subskrybuj
Historyk sztuki, krytyk. Stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”.

Obrazy i rzeczy

Roy Lichtenstein, Claes Oldenburg czy Andy Warhol na dobre weszli do kanonu kultury. Więcej, stali się częścią kultury masowej, należą dziś do głównego nurtu i chyba zapominamy, że pop-art u swych początków był propozycją radykalnej zmiany myślenia o sztuce. Nie zawsze też pamiętamy o jej związkach z designem. Wystawa <em>Pop Art Design</em> w londyńskim Barbicanie pokazuje te mniej oczywiste oblicza pop-artu.

Bądźmy szczerzy: większości naszego narodu nigdy nie powodziło się tak dobrze” – mówił Harold Macmillan 20 lipca 1957 r. Słowa ówczesnego premiera Wielkiej Brytanii dobrze opisują radykalną zmianę, jaka zaszła w latach 50. Nie tylko w tym kraju. „W ciągu jednego pokolenia gospodarki państw kontynentalnej Europy Zachodniej nadrobiły zapóźnienia czterdziestu lat wojny i kryzysu (…). Niespełna dziesięć lat po niepewnym i chwiejnym powstawaniu z gruzów Europejczycy wkroczyli, ku swojemu zdumieniu, w epokę dostatku” – pisał Tony Judt w Powojniu,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Władza w Kościele