Subskrybuj

On, ona, gender

Na wielu uniwersytetach istnieją kierunki i specjalizacje, które mają gender w nazwie. Przez wiele lat nikomu to nie przeszkadzało i nie budziło żadnych protestów. Aż tu nagle pojawił się i zaczął straszyć potwór zwany „gender”. To jego nagłe objawienie się każe zadać dwa pytania. Pierwsze o to, co takiego w tym niewinnym dotąd genderze znaleziono, że można było z niego zrobić straszydło, drugie: dlaczego stało się to teraz?

Budzące strach widmo krąży po Polsce. Widmo „genderyzmu”. „Żenderu” boi się nawet znajoma fryzjerka w warmińskim miasteczku. Wielki jest przed nim strach, tym większy, że nie wiadomo, co to jest i czym grozi. Wymyślane przez ludzi straszydła będące projekcją ich różnych lęków często budzą większy strach niż realne zagrożenia. Bliski mi człowiek, który przeżył powstanie na warszawskim Starym Mieście, wyznał, że strach, jaki wówczas odczuwał, był niczym w porównaniu ze strachem, jaki budziły w nim strzygi, o których opowiadano mu w dzieciństwie. Przyjrzyjmy się tej współczesnej strzydze o imieniu „gender”. Jej narodzinom i przekształceniu się w straszydło.

Uwzględnić Damy Źródło pojęcia „gender” znajduje się w feminizmie, samego zaś feminizmu w przemianach społecznych, które zaczęły się wraz z narodzinami społeczeństwa przemysłowego. Społeczeństwo to powstawało, znosząc podziały stanowe i wypisując na sztandarach hasło „równość, wolność, braterstwo”. Trudno, aby kobiety…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Człowiek jaki to rodzaj?