Subskrybuj
Dr hab., semiotyk kultury, pracownik Instytutu Kultury UW. Interesuje się mitologią współczesną, pamięcią zbiorową i antropologią codzienności. Autor książek: Mitologia współczesna (2013), Władza wyobraźni (2014), Powstanie umarłych (2016). Stale współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym”.

Dlaczego wierzę w mitologię smoleńską?

Z jednej strony mamy Polskę nowoczesną i postępową, europejską i otwartą na świat; z drugiej strony są „oni” – roszczeniowi, zacofani, niezdolni do pogodzenia się z teraźniejszością. O ile jednak łatwo zobaczyć, że „ich” mitologia posługuje się stereotypami, upraszcza, wręcz ogłupia, o tyle znacznie trudniej przyznać się, że powtarzając „nasze własne” mity, również czujemy się... zwolnieni z myślenia.

Ci, którzy co miesiąc przychodzą pod Pałac Prezydencki, protekcjonalnie określani mianem „ludu smoleńskiego”, są bezpośrednimi spadkobiercami pięknej polskiej tradycji: kobiet, które w XIX w. nosiły czarne suknie na znak żałoby po przegranych powstaniach, i opozycjonistów zbierających się 1 sierpnia na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, by uczcić pamięć poległych w roku 1944. Wiece i miesięcznice przez swoją formę, a także treść wygłaszanych wówczas przemówień nawiązują do działań tych, którzy z narażeniem życia pielęgnowali pamięć o ofiarach Katynia i zamordowanych w więzieniu mokotowskim; wszystkich którzy poprzez praktyki wspólnotowej żałoby odmawiali podporządkowania się obcej, narzucanej z zewnątrz władzy. Choćby dlatego „mitologia smoleńska” zasługuje na rzeczową analizę. Jeśli natomiast ktoś wierzy, że Polska jest dziś niepodległa i demokratyczna oraz potrzebuje innego patriotyzmu i innej pamięci – jednoczącej, wzmacniającej ducha wspólnoty, pamięci, która pozwoli nam się poczuć gospodarzami we własnym kraju – tym bardziej powinien poznać i zrozumieć „mitologię smoleńską”! Trudno przecież walczyć z czymś, czego się nie zna i nie rozumie. Jeśli problem polega na tym –…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Człowiek jaki to rodzaj?