Subskrybuj

Z powrotem do rzeczy

Współczesna krytyka konsumpcji, akcentująca, że przedmioty zagrażają wspólnocie, że przesadne zajmowanie się nimi przyczynia się do erozji relacji międzyludzkich i zubaża życie społeczne, jak uspokajają nas antropologowie i socjologowie zajmujący się tematem, nie jest niczym nowym.

Ma ona swe źródło w nieufnym, pełnym podejrzliwości stosunku do materii zakorzenionym głęboko w naszej (ale chyba nie tylko w naszej) kulturze, silnie obecnym w religii i filozofii. Rozpowszechnione przekonanie o dehumanizującej i homogenizującej roli konsumpcji zbyt łatwo, przestrzegają badacze rzeczy, przyjmujemy za pewnik, a pomagają nam w tym teorie ekonomiczne widzące w konsumencie częściej jedynie bezwolną marionetkę działań marketingowych, a nie wolną jednostkę, która potrafi zachować refleksyjny i podmiotowy stosunek do nabywania dóbr. Ten, jeśli w ogóle…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Nazywaj rzeczy po imieniu