Subskrybuj

Nazywaj rzeczy po imieniu

Nazywaj rzeczy po imieniu

Edytorial

  • Wielokulturowa pamięć Nie bez powodów o ostatnim ćwierćwieczu historii Polski mówi się jako o czasie konfliktów pamięci. Choć nieraz trudna do przyjęcia, jest ważnym czynnikiem pogłębiającym naszą narodową tożsamość.

Temat miesiąca

  • Komputer, mój bliźni Jednym z największych wyzwań w dziedzinie sztucznej inteligencji jest nauczenie maszyn umiejętności uważanych za specyficznie ludzkie – myślenia metaforycznego i empatii. Istnieje szansa, że sztuczne sieci neuronalne osiągną poziom zaawansowania, który pozwoli przynajmniej (!) doskonale zdolności te imitować. Niewykluczone, że wówczas niezbędna będzie zmiana oprogramowania komputerów lub ich statusu – z obiektów czy narzędzi na myślące, choćby w sposób wtórny, istoty.
  • Świadomość zmian Elementem łączącym wszystkie sfery naszego życia jest dziś ponad wszystkim technologia. To ona będzie miała największy wpływ na przyszłość. Będziemy musieli się w większym lub mniejszym stopniu podporządkować zmianom zachodzącym w jej obrębie oraz przez nią narzucanym. Technologia już dziś jest wszechobecna.
  • Wędrowiec i jego rzeczy Pisarze i filozofowie, zwłaszcza ci wędrujący, nie pozostawiają po sobie pamiątek. Po malarzach zostają płótna i farby, po gwiazdach rocka – gitary, kostiumy sceniczne i tuziny brzdąców zmajstrowanych w hotelach. Podobnie jest z reżyserami i aktorami. Tymczasem filozofujący wędrowiec, nomada z piórem lub laptopem, pozostawi po sobie kupkę szmelcu. Z pewnym poczuciem niestosowności uświadamiam sobie, że po takim Orbitowskim pozostanie znacznie więcej niż po Nietzschem. Tak nie powinno być, tak będzie, i trudno.
  • „Oddam, przyjmę” Brakuje nam dziś rytuałów pozbywania się przedmiotów. Co z tego, że ich rotacja w naszym życiu odbywa się w zawrotnym tempie, skoro i tak większość trafia na śmietnik.
  • Z powrotem do rzeczy Współczesna krytyka konsumpcji, akcentująca, że przedmioty zagrażają wspólnocie, że przesadne zajmowanie się nimi przyczynia się do erozji relacji międzyludzkich i zubaża życie społeczne, jak uspokajają nas antropologowie i socjologowie zajmujący się tematem, nie jest niczym nowym.

Debaty

  • Co oznacza być mniejszością narodową lub etniczną w Polsce? W definicji mniejszości narodowej implicite zakłada się związek istnienia narodu z istnieniem państwa, co w polskiej tradycji intelektualnej bynajmniej nie jest powszechne, a w gruncie rzeczy rzadkie, gdyż jesteśmy zwolennikami założenia, że możliwy jest naród pozbawiony okresowo, czasem bardzo długo, państwa lub też z różnych innych powodów nietworzący niepodległego bytu państwowego.
  • Pamięć Tatarów Kruszyniany i Bohoniki są unikatowe, bo mały świat spotyka się tu z wielkim. Gdzie jeszcze duchowni wychowani w Damaszku, Kairze i Stambule jedzą jajka od jednej kury razem z białoruskimi chłopami?

Idee

  • Ma Bóg w człowieku swoją wyspę Podejrzewam, że większość ludzi w ogóle nie zastanawia się nad swoim obrazem Boga, nie pyta o to, czy go ma ani jaki on jest. Dla wierzącego Pan Bóg istnieje, i już. To jest pewna oczywistość. Tak samo, jak nikt z nas nie zastanawia się raczej nad swoim wewnętrznym obrazem Internetu. Tylko starsze osoby pytają niekiedy, gdzie jest ten Internet i właściwie co to takiego. Może zatem Bóg jest jak Internet?
  • Możesz życie swe odmienić Zasadnicza różnica między projektem Sloterdijka a chrześcijaństwem leży w tym miejscu, w którym chrześcijaństwo mówi: „możesz życie swe odmienić”. Możesz, ale nie musisz. To nie zmiana życia sprawia zbawienie, lecz zbawienie – radykalny dar – otwiera drogę do przemiany życia. Warunkiem tej możliwości jest fakt, że zostaliśmy dotknięci łaską.
  • Ćwiczenia immunologiczne. Wokół książki Petera Sloterdijka Jeśli Sloterdijk próbuje rozprawić się z „widmem religii” (z tezami, jakoby po epoce triumfu rozumu i sceptycyzmu wobec metafizyki następował obecnie ponownie wzrost wiary i swoisty revanche du Dieu), to dokładnie w tym sensie, że przekonuje on, iż to, co powraca, nie ma wcale charakteru religijnego i nie wynika z głodu transcendencji. Wręcz przeciwnie, w rzekomym powrocie religii nie chodzi o zaspokojenie potrzeby spotkania z Absolutem, ale o rytualny system uodparniający, który pozwoli dezaktywować lub co najmniej wyciszyć niepewność ludzkiej egzystencji.

Ludzie – książki – zdarzenia

  • Ciałopisanie Wobec smugi cienia nikt nie jest obojętny – to pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy po lekturze Dziennika zimowego Paula Austera. Bez względu na to, jak intensywna jest narzucająca się zewsząd kampania wiecznej młodości, po sześćdziesiątce trudno oprzeć się pokusie przeprowadzenia bilansu zysków i strat, trudno nie spojrzeć wstecz, ale i – co być może trudniejsze – przed siebie.
  • Ofiary społeczeństwa Wystawa Van Gogh / Artaud. Le suicidé de la société w paryskim Musée d’Orsay to portret dwóch twórców: malarza oraz aktora i wybitnego teoretyka teatru. A raczej, ściślej mówiąc, wizerunek van Gogha piórem Artauda pisany.
  • Utracone człowieczeństwo Feliksa Dzierżyńskiego To postać pełna przedziwnych paradoksów. Wychowany w takich samych patriotycznych warunkach co Józef Piłsudski i wielu innych polskich bohaterów narodowych, mimo początkowej religijnej żarliwości zostaje „czerwonym” katem i mordercą.
  • Nie nasza rewolucja U podstaw głębokich przemian, jakie zaszły w Polsce po 1939 r., leży gwałt zadany polskiemu państwu i jego obywatelom. Andrzej Leder wzywa w Prześnionej rewolucji, aby te wydarzenia oswoić i włączyć do polskiego imaginarium symbolicznego. Czy przedstawiana przez niego propozycja ma szanse na realizację?
  • Street art w Polsce Fenomen określany dziś elastycznym i pojemnym mianem „street artu” ma w Polsce własną, kilkudziesięcioletnią historię i nie jest prostą kopią procesów obecnych w świecie Zachodu. Wiele zjawisk pojawiało się w Polsce równolegle, a niekiedy nawet wcześniej w stosunku do tego, co krytycy gatunku uznają za jego początki.

Stałe rubryki

  • Coraz bliżej albo coraz mniej Dlaczego na starość mamy tak dużo pytań? Dlaczego to nie pytania podlegają prawu „coraz mniej”, do niedawna traktowane jako część nabytego doświadczenia? Dlaczego obawy zdają się w tych pytaniach dominować nad nadzieją na odpowiedź, która by uspokajała i nasycała?

Inne

  • Powstanie warszawskie, czyli ortografia pamięci Być może jest tak, że obszary życia społecznego, które raz zostały zatrute nowomową, pozostają pod jej wpływem jeszcze długo po upadku dyktatury – może nawet na zawsze? Z pewnością o powstaniu warszawskim długo jeszcze nie będzie można pisać „tak po prostu”.
  • 710-711 – spis treści EDYTORIAL
  • Wielkość głęboko ukryta Kościół lokalny powinien pamiętać o jego zaangażowaniu w Synod Archidiecezji Krakowskiej. A także o twórczym i bezinteresownym myśleniu o Kościele, traktowanym przezeń jak ojczyzna. Jak wspólnota, za którą czuł się odpowiedzialny
  • Prawdziwa, tylko dwa razy starsza Jennifer Lawrence polskiej poezji lirycznej Kultura prefiguratywna, w której dzieci uczą rodziców obsługi tabletu, dobije moją próżność, by nigdy nie pozwolić jej się odrodzić i dzięki temu równie nigdy nie będzie mogła ona już ucierpieć. Metoda radykalna i trochę à la Angelina Jolie, ale czemu nie
nrNazywaj rzeczy po imieniu

Ilustracja okładkowa: Arobal