Subskrybuj
Profesor antropologii społecznej w Collegium Civitas i na Uniwersytecie Warszawskim. Założycielka Zakładu Antropologii Społecznej w Instytucie Socjologii UW. Autorka wielu książek, w tym U nas dole i niedole. Sytuacja Romów w Polsce (2000), Świat człowieka...

Co oznacza być mniejszością narodową lub etniczną w Polsce?

W definicji mniejszości narodowej implicite zakłada się związek istnienia narodu z istnieniem państwa, co w polskiej tradycji intelektualnej bynajmniej nie jest powszechne, a w gruncie rzeczy rzadkie, gdyż jesteśmy zwolennikami założenia, że możliwy jest naród pozbawiony okresowo, czasem bardzo długo, państwa lub też z różnych innych powodów nietworzący niepodległego bytu państwowego.

Filozofie różnicy rozmaicie sobie radzą z faktem różnorodności kulturowej w obrębie jednego społeczeństwa zorganizowanego w strukturę państwową. Czasem jest ona pomniejszana, a nawet ignorowana. W tych wypadkach powstają formy polityki określane jako systemy republikańskie, dla których polityczna lojalność i wychowanie państwowe są najważniejszymi wartościami obywatela. Zakłada się, bądź że różnica kulturowa dotyczyć musi grupy i że należy tworzyć zabezpieczenia prawne właśnie dla grup, bądź że bronione powinny być prawa jednostek, które siłą rzeczy będą stały na straży praw grup kulturowo się różniących. Wśród krajów Unii Europejskiej Francja i Grecja reprezentują ten wzór myślenia, przy którym nie może zaistnieć w ogóle pojęcie etnicznych odmienności, grup etnicznych wchodzących w skład państwa. Romów (Les Gitanes) określa się od roku 1969 eufemistycznie jako Gens de Voyage. Katalończycy i Baskowie na terytorium Francji tracą swoją tradycję kulturową z powodu asymilacyjnej presji państwa, co staje się bardziej wyraźne, gdy porównamy ten stan rzeczy z sytuacją obu narodów w Hiszpanii. W Grecji nie toleruje się żadnych działań zmierzających do zachowania języka żyjących przede wszystkim na północy kraju i wyraźnie różniących się kulturowo mniejszości etnicznych: słowiańskiej (najczęściej określanej jako macedońska) oraz wołoskiej (wlaskiej lub arumuńskiej). Słynny proces w roku 2000 Sotirisa Bletsasa, który publikował broszury w języku arumuńskim z grupy romańskiej, i skazanie go na karę więzienia oddaje determinację władz greckich w polityce trzymania się republikańskiej, utrwalonej historycznie wizji narodu greckiego.

 

Definiowanie mniejszości

W większości państw europejskich różnica kulturowa traktowana jest jako wartość, stąd pielęgnowanie jej należy do obowiązków państwa. Do tych krajów należy Polska, która w roku 2000 ratyfikowała ramową konwencję Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych, biorąc tym samym na siebie obowiązek dbania o nie, a co za tym idzie, o wewnętrzną różnorodność etniczną i narodową. Podstawą relacji większość – mniejszość etniczna/narodowa jest obecnie w Polsce uchwalona 6 stycznia 2005 r. ustawa o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym.

Podkreślić należy, że u podstaw kategorii mniejszości narodowej lub etnicznej leżą założenia aksjologiczne, których początki przypisywać jestem skłonna procesowi antropologizacji myślenia[1], zmierzającego do traktowania kulturowej rozmaitości jako wartości ogólnoludzkiej.

W ramach Ustawy rozróżnia się pojęcia mniejszości narodowej i etnicznej. Mniejszość narodową definiuje się jako zbiorowość mieszkającą na terenie Polski, składającą się z polskich obywateli i zarazem identyfikującą się z jakimś innym państwem i jego kulturą. W Polsce mieszka dziewięć mniejszości narodowych (w porządku alfabetycznym): Białorusini, Czesi, Litwini, Niemcy, Ormianie, Rosjanie, Słowacy, Ukraińcy, Żydzi. Każda z tych zbiorowości jako część społeczeństwa polskiego może – choć z powodów politycznych nie zawsze z tej możliwości korzysta – szukać wsparcia w państwie, które reprezentuje konkretny naród. W tej definicji implicite zakłada się związek istnienia narodu z istnieniem państwa, co w polskiej tradycji intelektualnej bynajmniej nie jest powszechne, a w gruncie rzeczy rzadkie, gdyż jesteśmy zwolennikami założenia, że możliwy jest naród pozbawiony okresowo, czasem bardzo długo, państwa lub też z różnych innych powodów nie tworzący niepodległego bytu państwowego. Narody takie jak polski, kurdyjski, buriacki czy Sacha – jakucki – mogą być ilustracjami do tej ostatniej sytuacji.

Natomiast mniejszość etniczna, posiadająca w gruncie rzeczy wszystkie cechy mniejszości narodowej, takiego odrębnego państwa nie posiada. W Polsce mieszkają cztery grupy etniczne uznane za mniejszości, których członkowie są obywatelami polskimi; są to: Karaimowie, Łemkowie, Romowie, Tatarzy. Poza tym specjalny status grupy regionalnej, posiadającej odrębny chroniony prawem język, mają Kaszubi, którzy – mimo zabiegów przynajmniej części kaszubskiej inteligencji – nie zostali zaklasyfikowani jako mniejszość ani innego rodzaju grupa etniczna.

 

Definicje i ich ukryte znaczeniaW polskich definicjach zarówno mniejszości narodowej, jak i etnicznej pojawiają się elementy, z których każdy zawiera ukryte założenia, prowadzące do określonych konsekwencji znaczeniowych i niejednoznacznych interpretacji. Po pierwsze jest nim element statystyczny. Mniejszość narodowa lub etniczna musi być liczebnie mniejsza od „pozostałej części ludności Rzeczypospolitej Polskiej”. Warunek ten nie dopuszcza sytuacji liczebnej równowagi między grupą uznawaną za mniejszość i całą resztą społeczeństwa oraz może błędnie sugerować jednolitość owej „całej reszty”. Nie ustala się też, jak duża musi być grupa, żeby można ją było uznać za mniejszość i czy są jakieś dolne granice wielkości grupy. W Polsce mamy do czynienia z bardzo nielicznymi mniejszościami narodowymi, jak np. Rosjanie lub Ormianie, czy z etnicznymi, jak np. Karaimowie. Po drugie, jest nim kulturowa odrębność grupy: czyli gdy „w sposób istotny odróżnia się od pozostałych obywateli językiem, kulturą lub tradycją”, jak mówi ustawa. Ta różnica dotyczy cech kulturowych ze szczególnym wskazaniem na język, a tuż za nim na cechy kulturowe i tradycję, które to pojęcia są w intuicyjny sposób zrozumiałe. Punkt ten jednocześnie zakłada, że istnieje pewna obiektywna odrębność kulturowa, którą uznajemy za istotną. Czy jest to ocena członków samej grupy, opis własny, czy też większości – osób wobec grupy zewnętrznych? Należy zwrócić uwagę na słowa „w sposób istotny”, które pozostawiają subiektywnej decyzji stopień owej specyfiki, zarazem nie wskazują, kto ma o owym stopniu istotności decydować – czy są to sami członkowie grupy, czy większość poza grupą, a w jej przypadku – przeciętni członkowie większości czy wyłonieni (z jakiej grupy?) eksperci. Ta wątpliwość nie jest czysto teoretyczna, gdyż umożliwia daleko idącą dowolność, a nawet manipulację pojęciem. Następnym elementem jest świadomość u członków grupy tej odrębności i pozytywny do niej stosunek – „dąży do zachowania swojego języka, kultury lub tradycji”. Oznacza to, że sama odrębność kulturowa stwierdzona przez członków grupy lub osoby zewnętrzne nie wystarcza, żeby zyskać status mniejszości narodowej lub etnicznej; musi się wśród tej grupy pojawić wola i inicjatywa w działaniu na rzecz tej odrębności. Ustawa zakłada zatem, że mniejszość narodowa lub etniczna musi się swoją odrębnością kulturową interesować, zmierzając do jej podtrzymywania, choć intensywność tej postawy oraz wynikających z niej działań nie może być ściśle ustalona i nie może być też taki zasięg tych postaw zaangażowanych we własną odmienność. Pojawia się tu wątpliwość: czy wystarczy niewielka grupka zaangażowanej inteligencji narodowej lub etnicznej, czy też konieczne są postawy zaangażowane u większości (jak dużej?) w obrębie zbiorowości, która za mniejszość narodową lub etniczną ma być uznana? Przejdźmy do kwestii autodefinicji w kategoriach wspólnoty etnicznej i woli jej podtrzymywania – „ma świadomość własnej historycznej wspólnoty etnicznej [lub narodowej – E.N.] i jest ukierunkowana na jej wyrażanie i ochronę”. Wśród warunków zyskania pozycji mniejszości etnicznej lub narodowej w ustawie pojawiają się terminy „historyczna” i „etniczna”, które powinny być znane, rozumiane i akceptowane w odniesieniu do własnej zbiorowości przez członków grupy. Ponadto powinna wynikać z tej świadomości gotowość do podtrzymywania i rozwoju różnicy w zakresie historii grupy pojmowanej jako wspólnota. Wreszcie pojawia się jeszcze jeden wymóg – „jej przodkowie zamieszkiwali obecne terytorium Rzeczypospolitej Polskiej od co najmniej 100 lat”. Wyklucza to możliwość uzyskania statusu mniejszości etnicznej czy narodowej przez grupy imigranckie, które zaczęły przybywać do Polski w ostatnich dziesięcioleciach, jak np. Wietnamczycy, a także stosunkowo niewielkie grupy imigrantów, które w różnych okresach do Polski przyjeżdżały w drodze indywidualnej migracji, takie jak Węgrzy, Bułgarzy, Gruzini czy Grecy, nawet w sytuacji, gdy przedstawiciele tych grup w Polsce się wychowali, mają z Polską liczne związki społeczne i rodzinne. Często w codziennym lub nawet medialnym dyskursie pojawiają się nieścisłe i z prawniczego punktu widzenia nieprawdziwe sformułowania typu: „mniejszość wietnamska w Polsce”. W tym przypadku jednak sprawa jest jasna – nie są i jeszcze długo nie mają szansy się stać narodową mniejszością, jeśli nie zmieni się ustawa w Polsce. Bardziej kłopotliwa sytuacja w zaklasyfikowaniu osoby do narodowej mniejszości pojawia się w przypadku Ukraińców, Białorusinów czy Ormian. W Polsce istnieją prawnie jako mniejszości narodowe uznane zbiorowości obywateli polskich narodowości ukraińskiej, białoruskiej czy ormiańskiej od stuleci mieszkające na terytoriach Polski. Równocześnie w naszym państwie mieszka bardzo wielu imigrantów przybyłych z Białorusi, Ukrainy czy Armenii, którzy przynależą do tych samych grup narodowościowych, co przedstawiciele wspomnianych mniejszości, żyjących na terytorium Polski i będących jej obywatelami. W przypadku imigrantów formalnie różni ich wyłącznie posiadanie lub nie posiadanie polskiego obywatelstwa. W praktyce jednak przebywający w Polsce ukraińscy imigranci zarobkowi nawiązują intensywne…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Nazywaj rzeczy po imieniu