Subskrybuj

Googleinteligencja i rozkwit kapitału społecznego

Jak powinniśmy budować nasze kontakty międzyludzkie, aby rozwijały się w nici porozumienia, a następnie splatały się z nich więzi zaufania? Nasza próba zrozumienia kapitału społecznego zaczyna się, paradoksalnie, od deklaracji ufności w działanie podstawowego mechanizmu życia społecznego: ludzie, gdy tylko mogą, maksymalizują swoją własną korzyść.

Wychodząc dziś na ulicę mogę być pewien jednego: osiem na dziesięć napotkanych osób patrząc na mnie nie czuje do mnie zaufania. Nasza wiara w to, że inni ludzie starają się być pomocni jest czterokrotnie słabsza niż w krajach skandynawskich. Takie obserwacje przyniosły niedawne badania European Social Survey oraz projektu Diagnoza społeczna 2009 . Czy do tego doprowadziło nas liberum veto, zabory, endecja, okupacja i komuna? Być może. Albo tacy zawsze byliśmy i jesteśmy. I nie potrafiła tego zmienić inteligencja lat 90-tych. Polska inteligencja polaryzuje się wzdłuż osi rozpiętej między dwiema formacjami, które można by nazwać „belwederinteligencją” i „googleinteligencją” . Belwederinteligencja realizuje…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Kapitał społeczny. Od zaufania do zaangażowania