Należy do społeczeństwa czy do państwa? Historia cywilizacji amerykańskiej uzmysławia nam, że religia obywatelska jest gdzieś pomiędzy, jest na styku tych dwóch sfer, przemieszczając się, a w zasadzie będąc – na zmianę – raz to przeciągana w stronę polityki, raz z niej wypychana. Ów pas graniczny jest na tyle szeroki, że trudno wyobrazić sobie możliwość pełnego upolitycznienia religii, jak również jej pełne odpolitycznienie. Choć często podkreśla się jednoczący charakter amerykańskiej religii obywatelskiej, to jednocześnie, co może zaskakiwać, jej natura jest źródłem ważnego podziału społecznego. Społeczeństwo amerykańskie dzieli się na tych, (1) którzy w swej obywatelskiej religijności dostrzegają społeczno-polityczną spoinę o sile porównywalnej, jeśli nie przekraczającej, moc amerykańskiego konstytucjonalizmu;…
Dr nauk politycznych, amerykanista pracownik Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. W badaniach koncentruje się na współczesnej myśli liberalnej oraz politycznej roli religii. Autor monografii Teista w demoliberalnym świecie. Rzecz o amerykańskich rozważaniach wokół rozumnej polityki (Kraków...