Subskrybuj

Możliwość dialogu, konieczność konfliktu?

Niektórzy mówią, że zdolność do debaty jest odwrotnie proporcjonalna do posiadanej władzy. Im więcej władzy, tym ta zdolność mniejsza. Widać to nie tylko po politykach. Widać to w krajach laickich, czyli niemal w całej Europie; nikt tam z Kościołem nie rozmawia. W Polsce odwrotnie, to Kościół ma władzę, a wraz z nią – zanik woli do rozmowy.

Pamiętam jak w czasach studenckich, w latach 70. regularnie jeździłam na tygodnie filozoficzne do Lublina.Były tam dobre debaty, w których uczestniczyli zarówno studenci, jak i akademicy z KUL i z UMCS. Nie rozmawiało się wtedy jeszcze o polityce, nie było czegoś takiego jak polityka historyczna, modna dziś bardzo na katolickiej uczelni. Omawiało się teksty, referowało klasyków, mówiło o perspektywach filozofii i konkretnych problemach epistemologicznych, ontycznych, etycznych. Wielkim dla mnie odkryciem był wtedy św. Tomasz i teoria realizmu tomistycznego prof. Mieczysława A. Krąpca. Siostra Zdybicka, która również bywała na tych spotkaniach, wydawała mi się fascynującą osobowością; dużo się nauczyłam z jej wystąpień. Jeździło się również…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Kościół. Lewica. Dialog