Subskrybuj
Dr hab., profesor Uniwersytetu Gdańskiego, kierownik Zakładu Komunikacji Kulturowej i Aksjologii Dziennikarstwa.

Jak zbawić kobiety?

Sposób, w jaki w dokumentach papieży i Kongregacji Nauki Wiary uzasadnia się doktrynę wykluczającą kobiety ze święceń kapłańskich, rodzi problemy i pytania. Z odświeżonej argumentacji miały zniknąć antropologiczne założenia dyskryminujące kobiety. Czy jednak nie jest tak, że teologiczno-kapłańskie „strachy na kobiety”, wyrzucone drzwiami, wracają oknami?

Doktryna o święceniach kapłańskich wyłącznie dla mężczyzn przez długie wieki bazowała m.in. na założeniu, że kobiety z natury i woli Bożej są istotami gorszymi od mężczyzn. Wniosek: są niegodne tak świętego sakramentu. W XX w. Kościół katolicki pożegnał się z tą skandaliczną antropologią. Tym samym musiał odświeżyć racje za starym nauczaniem – w myśl zasady, że upadek argumentów nie oznacza upadku samej doktryny. Jedną rzeczą jest nauczanie Kościoła, a inną argumentacja za nim. Problem jednak w tym, że nowa argumentacja rodzi nowe problemy.

Kara ekskomuniki

29 czerwca 2002 r. w Austrii siedem katoliczek (Christine Mayr-Lumetzberger, Adelinde Theresia Roitinger, Gisela Forster, Iris Müller, Ida Raming, Pia Brunner i Dagmar Braun Celeste) przyjęło święcenia kapłańskie z rąk bp. Rómulo Antonia Braschiego, już wcześniej uznanego przez Watykan za winnego schizmy. Reakcja Kongregacji Nauki Wiary (dalej: KNW), watykańskiej strażniczki ortodoksji, była – jak na jej powolne mechanizmy i procedury – błyskawiczna: 10 lipca wydała Monitum, grożąc, że jeśli kobiety te w ciągu dwunastu…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Kościół. Lewica. Dialog