Subskrybuj

Zadziwienie cudem i cud zdziwienia

Jeżeli istnieje Bóg, w świecie muszą zachodzić i cuda, a jeżeli Go nie ma, nie ma też cudów. Kto wierzy w Boga, musi wierzyć także w cuda, kto nie wierzy, cuda musi uznawać za absurd. Albo – albo. Jest to w sumie spór ideologiczny, w którym ścierają się dwa światopoglądy, symbolicznie określane się mianem nauki i wiary. Z zasady spór ten nie może zostać rozstrzygnięty.

Do cudu można podchodzić w sposób wścibski i nachalny, jak opowiada o tym na przykład tekst Protoewangelii Jakuba. Rzecz dotyczy dziewictwa Maryi, czyli tego, że miała ona począć swego Syna bez współżycia z mężczyzną i pozostać dziewicą także po porodzie. Takie nadzwyczajne poczęcie i porodzenie miało być cudem wskazującym na boskość Jej Dziecka. Ewangelie kanoniczne są na ten temat dosyć powściągliwe i można różnie je interpretować. W połowie drugiego wieku powstał więc wyżej wspomniany tekst, w którym pojawia się akuszerka rozgłaszająca, że Maryja, pomimo że porodziła, pozostała dziewicą. Zadziwiający cud! Jednak wtedy na scenie pojawia się sceptyczna Salome, matka przyszłych apostołów Jakuba i Jana, która nie może uwierzyć w taki cud i pragnąc dowodów „namacalnych”, mówi: „Na Boga żywego, jeśli nie włożę palca mego i nie zobaczę jej…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Prezydencja na czas kryzysu