Konstytutywną cechą inteligencji była jej samowiedza, to jest przekonanie ludzi wykształconych i trudniących się pracą umysłową, że tworzą odrębną formację w społeczeństwie. W tym znaczeniu pisałem, że inteligencja – w połowie XIX wieku – sama się (nie wszędzie) wymyśliła, a wymyśliwszy się, czyli samą siebie i nazwę swoją powoławszy do istnienia, przypisywała też sobie rozmaite cechy i powinności, a to już, oczywiście, wymaga weryfikacji.
Parę lat temu w tekście Abdykacje i restauracje Magdalena Gawin pisała, że po odtrąbieniu abdykacji inteligencji w latach dziewięćdziesiątych, współcześnie nastąpiła jej cicha restauracja. Czy Pan coś takiego też dostrzega?
Magda Gawin konfrontowała publicystyczne pamflety i treny („głośna abdykacja”) z wynikami badań socjologicznych i swoją oceną aktualnej sytuacji („cicha restauracja”).
W tym samym artykule podkreślała jednak, że „etos i tradycja inteligencka…
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum
- Pełny dostęp do wszystkich artykułów
- Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
- Archiwum numerów zawsze pod ręką
Artykuł pojawił się w numerze:
Kreatywna Polska?