Gdy zapytałem, czy ma Pan w ogóle ochotę rozmawiać o polskiej inteligencji, zgodził się Pan bez wahania. Nie wydało się Panu, że to dziś temat drugorzędny?
Nie, w ogóle nie. Bo przecież polska inteligencja to jest coś, co jest typowo polskie i tylko z dotychczasowym kształtem polskości może odejść. To jest tak, jakby mnie Pan zapytał, czy sobie wyobrażam, że katolicyzm w Polsce odejdzie w przeszłość.
Jeszcze dziesięć lat temu, kiedy Pan i Tomasz Merta otwieraliście seminarium poświęcone polskim tradycjom politycznym, seminarium, na które chodzili zarówno Sławomir Sierakowski, jak i Michał Łuczewski, emblematyczne postaci dzisiejszej sceny młodej zaangażowanej inteligencji, odpowiedź na to pytanie nie była chyba tak oczywista? Rzeczywiście, ponad dziesięć lat temu, a dokładnie w 1998 roku, kiedy…