Wbrew nadziejom wielu dyskusje o inteligencji zdają się nie mieć w Polsce końca. Raz na dziesięć-piętnaście lat, gdy do głosu dochodzi kolejne młode pokolenie, słyszymy te same sakramentalne już pytania – co dalej z inteligencją, z jej etosem, misją, przesłaniem? Nie inaczej jest teraz. Problem w tym, że we współczesnej demokracji te pytania tracą swoje znaczenie.
Naiwny ten, kto myślał, że polskie problemy załatwi polityka i to bez udziału inteligentów. Naiwny, bo właśnie wokół inteligencji od lat toczy się w Polsce prawdziwa polityczna rozgrywka. W końcu to inteligenci – jak mówi Dariusz Gawin – robią w Polsce politykę, rozmowa o nich jest de facto rozmową o polskiej polityce. Z tą ostatnią nie jest dobrze, o czym wiemy, pytanie zatem, czy nie jest też dobrze z polską inteligencją? Jako grupa inteligencja zdaje się nieuchronnie roztapiać w znacznie pojemniejszej klasie średniej, jako idea zawzięcie walczy o życie. Inteligent w Polsce ciągle…
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum
- Pełny dostęp do wszystkich artykułów
- Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
- Archiwum numerów zawsze pod ręką
Artykuł pojawił się w numerze:
Kreatywna Polska?