Subskrybuj
Publicystka, wieloletnia redaktorka „Tygodnika Powszechnego”, w którym pełniła m.in. funkcje sekretarza redakcji i zastępcy redaktora naczelnego, członkini zespołu miesięcznika „Znak”. W latach 1989–1993 – posłanka na Sejm z ramienia Solidarności, a potem Unii Demokratycznej. Ostatnio opublikowała...

Coraz bliżej albo coraz mniej

Chrześcijaństwo całym swoim nauczaniem i tajemnicą skierowuje nas ku wieczności, ale odrzucenie odpowiedzialności za świat byłoby tylko krótkowzrocznością i egoizmem. Nowa wędrówka ludów, najbardziej dramatyczne wydarzenie XXI w., tę krótkowzroczność uwydatnia niesłychanie ostro.

24 listopada 2015 r.

Czy ziemia jest nam zadana?

Antoni Gołubiew, pisarz, którego zapomniany już epos Bolesław Chrobry budował po wojnie polską świadomość piastowską, miał wśród swoich wizji jedną szczególnie upragnioną: aby Kościół ogłosił Święto Stworzenia Świata. Nie doczekał się, niestety. Jan Józef Szczepański w jednym ze swoich esejów wspomina oglądaną transmisję z pierwszego okrążania Ziemi przez astronautów, którzy na widok niebieskiej kuli przywitanej przez nich z przejęciem zaczynają recytować początek Księgi Rodzaju: „Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię”, wspaniały tekst, który Haydn otoczył pięknem swego oratorium. Pisarz przyjmuje z ulgą świadectwo, że w podbój kosmosu nie wkraczamy z pychą, ale z pokorą. W pamięci przyjaciół, towarzyszy wycieczek św. Jan Paweł II pozostał jako zadumany nad źródłem, w którym zanurza zmęczone nogi, podziwiając tajemnicę pulsującej wody, a kiedy indziej odprawiający mszę w najpiękniejszych zakątkach krajobrazu podgórskiego. Świat wyszedł z ręki Boga, został nam nie tylko poddany, ale powierzony i Bóg kiedyś o niego zapyta, przypomina nam papież Franciszek.

 

25listopada 2015 r.

Za parę dni szczyt klimatyczny w Paryżu.

Chrześcijaństwo całym swoim nauczaniem i tajemnicą skierowuje nas ku wieczności, ale odrzucenie odpowiedzialności za świat byłoby tylko krótkowzrocznością i egoizmem. Nowa wędrówka ludów, najbardziej dramatyczne wydarzenie XXI w., tę krótkowzroczność uwydatnia niesłychanie ostro. Setki tysięcy i miliony sięgnęły po nadzieję godnego życia, przedzierając się do niej przez odrutowane i coraz wyższe mury stawiane dookoła naszych zdobyczy. Mają one za sobą tę rację, którą zaniedbaliśmy jako twórcy wysokiej cywilizacji i coraz wspanialszych zabezpieczeń przed losem. Tajemnicą Opatrzności jest też samo ulokowanie miliardów ludzkich losów w klimacie nieludzkim wielu pozaeuropejskich kontynentów. Ostrzeżenia ekologów rysujących konsekwencje beztroskiego ocieplania klimatu, zagrożenie, któremu nie będzie można już zaradzić, nabiera charakteru nieodwracalnej prawdy. Domaganie się wyjątku dla własnej sytuacji, w której, dalej żądając przywilejów, będzie się wołało z oburzeniem, że należą nam się mniejsze wymagania, prawo do mniejszego współuczestnictwa w odpowiedzialności, stałoby się działaniem tak naprawdę na szkodę innych i siebie.

 

26 listopada 2015 r.Początek roku to otwarcie na przyszłość. Ten nowy kalendarz to dla Kościoła w Polsce wyjątkowa kumulacja jubileuszy i…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Świat zapomni o czasie